Na dobry początek Ucz się z nami fotografować

Co ja mam ustawić w aparacie: fotografujemy krajobraz

Co ustawić w aparacie

Bardzo często początkujący adepci fotografii mają podstawowy problem z opanowaniem swojego aparatu, polegający na… panice. Wiadomo już, że lepiej zrezygnować z trybu automatycznego, ale co zamiast niego? Jeśli po wyjściu w plener Twoją myślą jest: „Ojej, jak tu pięknie, ale co ja mam ustawić w aparacie, żeby to wyszło?” – ten tekst jest dla Ciebie. I od razu spieszę z pocieszającą wieścią: w fotografii krajobrazu nie ma żadnych tabel do zapamiętania, nie ma żadnych magicznych ustawień, które znają tylko mistrzowie na najwyższym stopniu wtajemniczenia. Właściwie wystarczy zrozumieć prostą zasadę, a panika nigdy więcej się nie pojawi.



Statyw to podstawa

Najważniejsza rzecz do zapamiętania przy fotografowaniu krajobrazu: statyw. Po prostu nie należy go zapomnieć. Naprawdę ułatwia życie. Gdy masz aparat na statywie, potrzebujesz tylko jednego ustawienia na znakomitą większość plenerów. I jego lekkiej modyfikacji na pozostałe plenery. Brzmi zachęcająco? No właśnie. Jeśli należysz do osób, które nie lubią statywu, to prawdopodobnie masz kiepski. Spróbuj pożyczyć od kogoś porządny (na fotowyprawach i warsztatach zawsze można pooglądać trochę dobrych statywów), a polubisz.

Jedno ustawienie w aparacie na (prawie) wszystkie okazje

Mamy już aparat na statywie? To teraz uwaga, bo nadchodzi Święty Graal fotografii krajobrazowej, (prawie) uniwersalne ustawienie na (prawie) każdą okazję i odpowiedź na odwieczne pytanie co ustawić w aparacie:

Ustaw tryb priorytetu przysłony A (Av), do tego ISO 100 i f/8.

Dla ciekawych: w sąsiednim artykule wyjaśniamy, jak działa priorytet przysłony. Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem aparatu pełnoklatkowego, zamiast f/8 ustaw f/11. Jeśli aparat nie ma ISO 100, ustaw najniższe jakie ma, czyli zapewne 200. Ustawienia mają być takie jak na ilustracji poniżej. Zielone kółko wskazuje przycisk do korekcji ekspozycji, o którym piszę niżej.

Co ustawić w aparacie do fotografii krajobrazu

I już. Fotografuj. Aparat sam dobierze czas. Jeśli jest przed świtem albo po zachodzie, ten czas będzie zapewne dość długi, bo jest ciemno. Jeśli jest dzień, czas będzie krótki. To jednak nie ma dużego znaczenia, bo statyw utrzyma aparat dowolnie długo. Gdy świta, czas naświetlania kolejnych zdjęć będzie coraz krótszy – ale Ty możesz tego nawet nie zauważyć, a zdjęcia będą cały czas równo naświetlone. Fajnie, co?

Bawaria, ustawić w aparacie
Bawarskie baśnie tuż przed świtem. Statyw, Av, f/8, ISO 100, aparat wyliczył czas półtorej sekundy. Trzeba było zrobić korekcję ekspozycji na minus 1,3, żeby las (większość kadru) wyszedł ciemny.


Nie ma znaczenia, jaka jest pogoda, czy jest pochmurno, słonecznie, wcześnie czy późno, czy jest piach czy błoto. Lubię ten moment na fotowyprawach, gdy na pierwszym plenerze o świcie dostaję pytanie „a co mam ustawić w aparacie?” i odpowiadam: na kółku tryb Av, najniższe ISO, f/8… i widzę niedowierzające spojrzenie: „Jak to, to samo co wczoraj wieczorem?” Tak, to samo. Jedno ustawienie wystarczy. To naprawdę jest proste.

I w żadnym wypadku nie należy polegać na trybach tematycznych. Ustawienie trybu „krajobraz” z pewnością w niczym nie pomaga, a nawet przeszkadza, bo nie wiemy, co tak naprawdę aparat będzie ustawiać. Aparaty miewają różne przedziwne pomysły, a ci, którzy wymyślali tryby tematyczne, raczej fotografami nie byli. Jeśli ustawi źle, to trudno będzie się zorientować na czym polega błąd i w jaki sposób można go poprawić.

Co ustawić w aparacie
Wieczór w Toskanii, chwilę przed zachodem. Ustawienia te same co wyżej, oprócz korekcji ekspozycji, bo pola nie są takie ciemne jak lasy iglaste. Aparat wyliczył czas 1/10s.

 

Drobny druczek

Teraz będzie drobny druczek: to uniwersalne ustawienie sprawdzi się pod dwoma warunkami:
1. Nie masz w kadrze źródeł światła. Jeśli je masz, a zalicza się do nich też niebo w okolicy słońca, kontrast może być za duży żeby aparat sobie poradził. Co oznacza nadal tryb A (lub Av, to to samo), ISO 100 i f/8, ale tym razem potrzebny jest też HDR, o którym można przeczytać tutaj. Omijanie źródeł światła w krajobrazie jest zresztą zwykle dobrym pomysłem.

2. Pierwszy plan nie znajduje się bardzo blisko aparatu. Blisko to metr lub mniej.

Kiedy uniwersalne ustawienie aparatu się nie sprawdza?

Sprawdza się przy prawie każdej okazji – a te pozostałe okazje to sytuacja, gdy pierwszy plan mamy bardzo blisko matrycy: metr lub bliżej. Co wtedy ustawić w aparacie? Nadal priorytet przysłony i ISO 100, ale to f/8 trzeba przemyśleć. Są możliwe dwie sytuacje: zależy nam na dużej głębi ostrości – czyli żeby i ten bliski pierwszy plan i oddalone tło było ostre – albo zależy nam na małej głębi ostrości, czyli ostre ma być tylko to co z przodu, a tło rozmyte (lub ewentualnie odwrotnie). Jeśli w ogóle nie zależy nam na jakiejś szczególnej głębi ostrości, można zostać przy f/8 i po prostu ustawiać ostrość na to, co w kadrze najważniejsze.

W pierwszym przypadku, czyli gdy wszystko ma być ostre, trzeba ustawić więcej f/ – co oznacza f/11 albo maksymalnie f/16, a dla pełnej klatki f/16 do f/22.

Islandia, co ustawić w aparacie
Statyw, Av, f/11 żeby skały z tyłu też były ostre. Ostrość ustawiona na różowe kwiatki z przodu. Aparat był nisko, jakieś pół metra od nich.

Z kolei gdy mało co ma być ostre, potrzeba mało f/ – a ile to będzie, to już zależy od obiektywu. Dobrym pomysłem jest f/2.8, ale jeśli obiektyw nie ma takiej możliwości, to zostaniemy z f/4 albo f/5.6 – trudno. I też ostrzymy na to, co w kadrze najważniejsze.

Lawenda, Prowansja, ustawienia dla krajobrazu
Pole lawendy w Prowansji. Statyw, Av, ISO100, f/4 żeby większość pola była rozmyta. Ostrość łapana na pierwsze kwiatki z przodu.

Więcej na temat zależności przysłony, ISO i czasu naświetlania można przeczytać tutaj. I też jest proste 🙂

Jak właściwie mam ustawiać ostrość?

Aparat prosto z fabryki zapewne ma włączone wszystkie punkty autofokusa – poznać to po tym, że po wciśnięciu spustu do połowy zapala się potwierdzająco to jeden, to inny punkt w wizjerze, a często kilka. W tej sytuacji nigdy nie wiemy, na co on nam wyostrzy (a on nie wie na co chcemy mieć ostrość, więc się nie dogadamy). Lepiej włączyć pojedynczy punkt, na przykład środkowy, i nim celować w to co ma być ostre. Potem można przesunąć kadr (przekadrować), trzymając cały czas spust do połowy. Ale skoro już mamy statyw i z niego korzystamy (korzystamy, prawda? Korzystamy!), to wygodniej będzie włączyć Live View (podgląd kadru na ekraniku) i na nim przesunąć kwadracik ostrzenia na tę najważniejszą rzecz w kadrze. Wtedy możemy być pewni, że aparat wyostrzy na to, na czym nam zależy.

Gdzie łapać ostrość na zdjęciu
f/11 i ostrość złapana na środek kamieni na pierwszym planie. Reszta ustawień – tak jak zawsze.

Balans bieli – ciepłe czy zimne zdjęcia?

Jeśli jesteśmy w plenerze wcześnie rano lub właśnie fotografujemy piękny zachód słońca, to pewnie chcemy mieć te wspaniałe kolory na zdjęciu, prawda? W takim razie musimy sami ustawić balans bieli. Absolutnie nie można dopuścić, żeby był ustawiony Automatyczny Balans Bieli (AWB), bo zlikwiduje on nam te złotości i czerwienie. Jaki więc balans bieli ustawić? Osoby lubiące cieplejsze barwy na zdjęciach ustawiają balans bieli na symbol Chmurki (Cloudy), a osoby preferujące chłodniejsze kolory – symbol Słoneczka (Sunny). I to wszystko. Ustawiony balans bieli będzie pasował niezależnie od pogody i będzie równie dobry przez cały dzień, od wschodu do zachodu.

Ostatni tajemny składnik – samowyzwalacz

Wszystko już mamy ustawione, dobrze jednak jeszcze zadbać o to, aby zdjęcia były ostre i nieporuszone. Od tego jest statyw, prawda? Ale nawet na statywie można poruszyć aparatem – jeśli zbyt mocno i gwałtowne wciśniemy spust migawki, całość może się zatrząść i zakołysać. Aby tego uniknąć, należy skorzystać z samowyzwalacza (jeśli nie wiesz, jak go włączyć – zajrzyj do instrukcji aparatu). Spowoduje on, że po wciśnięciu spustu migawki aparat odczeka kilka sekund (dając czas statywowi na ustabilizowanie aparatu) i dopiero wykona zdjęcie. Zamiast samowyzwalacza możemy użyć wężyka spustowego lub pilota – oba zapobiegną dotykaniu aparatu podczas wykonywania zdjęcia.



Kropelka dodatkowej wiedzy

Wiesz już, co ustawić w aparacie fotografując krajobraz? Więc przyda Ci się jeszcze wiedza, co zrobić, jeśli zdjęcia będą wychodzić za ciemne albo za jasne. Jasność i ciemność fotografii sprawdzamy oczywiście na histogramie a nie na ekraniku. Nie będę tu wnikać w tajniki działania światłomierza, bo o nim można przeczytać w sąsiednim poradniku, ale to co trzeba wtedy zrobić nazywa się korekcja ekspozycji. Jeśli zdjęcia są za jasne, trzeba zrobić korekcję ekspozycji „na minus”, a jeśli za ciemne, to „na plus”. Korekcja ekspozycji to polecenie dla aparatu: „zrób zdjęcie ciemniejsze” (minus) albo „zrób zdjęcie jaśniejsze” (korekcja na plus). Jeśli nie wiesz, jak ją włączyć – zajrzyj do instrukcji swojego aparatu.

I to tyle – z tą wiedzą możesz iść w plener, fotografować piękne krajobrazy i przestać się zastanawiać, co właściwie ustawić w aparacie. Acha, no i jeszcze weź ze sobą magiczną szybkę – naprawdę pomaga! I nie trzeba do niej zmieniać uniwersalnego ustawienia 🙂

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Ewa Prus

W fotografii najważniejsze są dwie rzeczy: pomysł i umiejętność jego realizacji. Wygląd samej sceny jest nieistotny – ważne jest natomiast to, jak ją widzi fotograf. Warto się nauczyć pokazywania swojej własnej wizji. Tego właśnie uczę od lat – na warsztatach, fotowyprawach, w książkach i na łamach miesięczników.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

Dodaj komentarz

Tu napisz swój komentarz