Na dobry początek Ucz się z nami fotografować

Ekspozycja dla kobiet, czyli czas, przysłona, ISO i firanki

Ten wpis dotyczy trójkąta ekspozycji, czyli ustalania parametrów naświetlania, i jest specjalnie dla kobiet, szczególnie tych będących lekko na bakier z techniką. Panowie są proszeni o nieczytanie. Jeśli przeczytacie, będziecie sami sobie winni. Zostaliście ostrzeżeni.

To teraz do rzeczy: chodzi o to, jak skojarzyć wartości przysłony, głębię ostrości, zależność między czasem a przysłoną i wiedzieć intuicyjnie, co jest otwarte a co zamknięte. Wszystkie te kwestie tłumaczy przystępnie teoria firanki (przystępnie dla kobiet, ma się rozumieć, bo wszyscy mężczyźni, którzy tej teorii jak do tej pory wysłuchali, mieli potem takie dziwne, obłędne spojrzenie).

Burano

Żółta ściana była o wiele bliżej, niż niebieska i pomarańczowa. Przymknięta przysłona zapewniła dużą głębię ostrości.

 

Trójkąt ekspozycji, czyli cztery kąty i obiektyw piąty

No więc drogie koleżanki, wyobraźcie sobie aparat jako pokój, do którego przez okno-obiektyw wpada światło. Przy czym to światło wlewa się powoli, nie tak że myk i już jest, tylko z taką prędkością jak, powiedzmy, ściekający miód. Na tym oknie (czyli obiektywie) wisi firanka. W zasadzie powinnam mówić raczej o zasłonie, ale f/ jak firanka lepiej się zapamiętuje. Oczywiście ta firanka to, jak sama nazwa wskazuje, przysłona. Przez szeroko rozsuniętą firankę światła przedostaje się więcej, więc i pokój szybciej się nim napełni. Logiczny wniosek: przy otwartej przysłonie wystarczy krótszy czas naświetlania. Analogicznie, jeśli firankę zasuniemy tak że tylko szparka zostaje, to zanim przez tę szczelinę naleje się wystarczająco dużo światła, to musi minąć więcej czasu. Im bardziej zamknięta przysłona, tym dłuższy czas naświetlania będzie konieczny.

Trójkąt ekspozycji - długi czasDo takiego „mazanego” efektu trzeba dłuższego czasu naświetlania. Aby uzyskać czas 1/10s, konieczne było utrzymanie najniższego ISO (100) i przymknięcie przysłony do f/16. Duża przysłona, mała dziura, światło wlewa się długo.

 

Co robi przysłona, czyli f/ jak firanka

A liczba f/ oznacza widoczną powierzchnię firanki. Im więcej f/, tym większa powierzchnia firanki zasłania okno, czyli tym mniejsza jest dziura, przez którą światło może wpadać. Potrzeba więc więcej czasu, by dobrze naświetlić kadr. F/8 to większa powierzchnia firanki niż f/2,8, a f/1,4 to takie tylko cienkie paseczki po bokach okna. Z kolei powiązanie tego z głębią ostrości jest już trochę bardziej metaforyczne: wyobraźcie sobie nagłe rozsunięcie zasłon, światło razi oczy, mało co widać = mała głębia ostrości. Zasłony zasunięte, przez szparkę widać ostro = duża głębia ostrości.



To może jeszcze dodam od razu, jak się do tego wszystkiego ma czułość, czyli ISO. Otóż ISO przyspiesza światło. Przy dwa razy większym ISO światło jest dwa razy szybsze, więc napełnienie nim pokoju potrwa dwa razy krócej. Prawda, że to intuicyjne?

Ciąg dalszy rozważań o ekspozycji, czyli jak działa tryb priorytetu firanki (eee przysłony…) znajduje się pod tym linkiem. Coś o radzeniu sobie gdy aparat robi zdjęcia za jasne lub za ciemne do poczytania tutaj, a wiedza na temat oceny jasności zdjęcia za pomocą histogramu tutaj. A jeśli potrzebujesz dowiedzieć się po prostu, jak kombinując jak najmniej robić dobrze naświetlone zdjęcia, możesz sobie poczytać o tym, jak ustawić aparat do zdjęć pejzażowych.

 

Zdjęcia powyżej pochodzą z Burano, koło Wenecji. Było tam mnóstwo światła, a jeszcze więcej kolorów.

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Ewa Prus

W fotografii najważniejsze są dwie rzeczy: pomysł i umiejętność jego realizacji. Wygląd samej sceny jest nieistotny – ważne jest natomiast to, jak ją widzi fotograf. Warto się nauczyć pokazywania swojej własnej wizji. Tego właśnie uczę od lat – na warsztatach, fotowyprawach, w książkach i na łamach miesięczników.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

komentarz

Tu napisz swój komentarz