Programy

Próbnik kolorów dla fotografa

Próbnik kolorów dla fotografa

Do czego może się przydać próbnik kolorów fotografowi? Do sprawdzania: czy to zdjęcie jest prześwietlone? A czy ten kawałek jest całkiem czarny czy tylko mi się wydaje? A ten obszar jest naprawdę niebieskawy czy to mój monitor mnie oszukuje?



Jaki to naprawdę kolor?

Kolory postrzegamy różnie, do tego jeszcze dochodzi kwestia przekłamujących barwy monitorów i wyświetlaczy (jeśli nie zostały skalibrowane). W efekcie trudno na oko stwierdzić, czy dany fragment na zdjęciu jest lekko niebieski, czy też szary, a inny obszar zdjęcia zupełnie prześwietlony czy jednak bardzo jasny, ale z informacją o kolorze. Przy edycji własnych zdjęć mamy do dyspozycji odpowiednie narzędzia, które pozwalają precyzyjnie ustalić barwę każdego punktu. Co jednak, gdy tylko oglądamy fotografie, a nie edytujemy je? A zwłaszcza – gdy oglądamy cudze zdjęcia online?

Dyskutuj merytorycznie!

Czasem po prostu jesteśmy ciekawi, jakie kolory i jaką jasność ma czyjeś zdjęcie. Bywa to przydatne dla własnej edukacji fotograficznej albo po prostu zaspokojenia ciekawości. Także przy internetowych dyskusjach warto mieć pewność, że poprawnie widzimy barwy na zdjęciach. Spory o zdjęcia, gdy każdy widzi co innego, nie prowadzą do konstruktywnych wniosków. Jak to uzyskać? Dobrze jest oczywiście mieć poprawnie skalibrowany monitor, który prawidłowo wyświetli barwy, ale to może nie wystarczyć. Nasze postrzeganie jest kontekstowe – inaczej widzimy ten sam kolor w sąsiedztwie ciemnym i jasnym, nisko- i wysokokontrastowym. Niezależnie od sprawności wzroku i jakości wyświetlacza, nasz mózg nas czasem oszukuje. Warto wtedy mieć pod ręką obiektywne narzędzie, które pozwoli się upewnić, jak to z tymi kolorami jest naprawdę.

Próbnik kolorów dla fotografa

Próbnik kolorów (ang. color picker) to zasadniczo jest narzędzie dla grafika. Służy do uzyskania informacji na temat wartości liczbowych wybranego koloru albo też wyświetlenia barwy o określonych przez użytkownika parametrach. Tych parametrów bywa całkiem sporo, bo grafikom bywają potrzebne zapisy kolorów w różnych modelach przestrzeni barwnych. Łatwo się wystraszyć, jak dostaniemy informację, że dany kolor to D7D7D6 albo 90°, 30%, 70%. Co z tymi informacjami zrobić? Z tymi nic. Należy zacząć od wybrania takiego sposobu prezentacji informacji, który będzie dla nas użyteczny.

Z całego bogactwa modeli barwnych, które oferuje próbnik kolorów, dla fotografa najbardziej użyteczny będzie model RGB i w ten tryb należy przełączyć narzędzie. Uwaga, interesuje nas „zwykłe” RGB, a nie RGB Integer ani RGB [0,1].

próbnik koloru dla fotografa, color picker, konfiguracja

Korepetycje z histogramu

Żeby efektywnie wykorzystać próbnik kolorów, warto przypomnieć sobie co to jest histogram zdjęcia i jak tam są zapisywane kolory, a także zerknąć do poradnika na temat kontrastu w fotografii. Zarówno w przypadku histogramu, jak i omawianego narzędzia mamy wartości od 0 do 255, gdzie 0 oznacza czerń, a 255 drugą skrajność – biel. Różnica między histogramem a color pickerem jest taka, że histogram podaje tylko wartość jasności na tej skali, podczas gdy próbnik koloru daje informacje o trzech wartościach barw składowych: RGB, czyli czerwonego, zielonego i niebieskiego. Jak czytać te informacje?

Idealna szarość i jej odchylenia

Gdy trzy składowe barwy R, G i B są takie same, to mamy szarość. Im wyższa wartość opisujących cyfr, tym owa szarość jest jaśniejsza. Idealna biel to wartości 255, 255, 255, a doskonała czerń: 0,0,0. Możemy więc w ten sposób sprawdzić, czy dany obszar faktycznie jest czarny i nie zawiera żadnych detali – czy też jedynie nasz monitor nas okłamuje, podbijając kontrast. Tak samo uzyskamy informację, czy naprawdę na zdjęciu są miejsca prześwietlone – czyli całkiem białe.

Jeśli co najmniej jedna z wartości RGB jest inna od pozostałych dwóch (lub gdy każda z trzech składowych RGB ma inną wartość), to dany punkt jest kolorowy. Dominacja wartości R oznacza przesunięcie w stronę czerwieni, a gdy najwyższą wartością jest B – w stronę niebieskiego. Więcej na ten temat w poradniku mieszania kolorów.

Clipping czyli obcięcie kanału

Jak już wiemy, gdy wszystkie trzy wartości RGB wynoszą 255, mamy idealną biel – czyli na zdjęciu obszar prześwietlony, bez faktury ani barwy. Co jednak, gdy tylko jedna (albo dwie) składowe RGB mają wartość 255, a pozostałe są poniżej tego poziomu? To oznacza, że prześwietlony jest jeden (lub dwa) kanały. Takie zjawisko jest nazywane obcięciem kanału (ang. clipping). Obcięte obszary nie są białą plamą, ale ich barwa może robić wrażenie mało naturalnej, „plastikowej”.

Bezpłatny próbnik kolorów – Just Color Picker

Narzędzi typu próbnik kolorów jest sporo – są wbudowane w programy graficzne takie jak Photoshop czy GIMP, można znaleźć je w formie dodatków do przeglądarek internetowych, występują wreszcie jako samodzielne aplikacje. Każdy próbnik kolorów, który pozwala wskazać wybrany obszar i wyświetla jego wartości RGB, będzie spełniał swoją rolę. Nie ma jakiegoś jednego najlepszego color pickera, można wybrać taki, który nam się spodoba. Ja proponuję Just Color Picker – bo to mały, wygodny i bezpłatny próbnik kolorów. Pobrać go można ze strony autora. Wersja dla Windows jest dostępna tutaj: http://annystudio.com/jcpicker.exe a dla MacOS X tutaj: http://annystudio.com/jcpicker.dmg. W obu przypadkach pobieramy gotowy do pracy program – nie wymaga on instalacji. Po pobraniu wystarczy go uruchomić i działa.

jak działa próbnik koloru, color picker

Jak korzystać z programu Just Color Picker

Użycie próbnika kolorów jest bardzo proste – przynajmniej w zakresie potrzebnym fotografowi. Gdy mamy na ekranie zdjęcie, na którym chcemy sprawdzić jasność lub barwę wybranych obszarów, uruchamiamy program Just Color Picker. Gdy program jest aktywny, wówczas jeżdżąc kursorem nad zdjęciem, otrzymujemy powiększony podgląd tego obszaru, a także wartości kanałów R (czerwony), G (zielony) i B (niebieski). Te wartości wyświetlane są tuż pod okienkiem pokazującym kolor punktu wskazanego myszką. Poniżej, w nawiasie kwadratowym, podawane są współrzędne kursora – może to być przydatne, gdy w dyskusji chcemy wskazać dokładnie, w którym miejscu zdjęcia zauważyliśmy problem.



I to właściwie wszystko. Narzędzie jest proste, małe i poręczne, a dyskusje internetowe może wzbogacić o techniczny konkret. Oczywiście ustalenie barwy danego obszaru, prześwietleń czy obcięcia kanału nie rozstrzyga o estetyce, ale może ułatwić uzasadnienie subiektywnego wrażenia – lub jego zweryfikowanie. Próbnik kolorów dla fotografa nie powinien być traktowany jako wykrywacz błędów ekspozycji czy balansu bieli, ale może służyć jako wsparcie podczas konstruktywnej krytyki fotografii.

Piotr Dębek

Od lat fotografuję, piszę o fotografii i uczę fotografii podczas warsztatów i fotowypraw. Fotografia to przygoda na całe życie i dla osób w każdym wieku. Wystarczy tylko trochę chęci i wyobraźni, aby tworzyć swój świat w prostokątnych kadrach.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

napisz komentarz

kliknij aby napisać komentarz