Na dobry początek Ucz się z nami fotografować

Jak fotografować dynamiczne sceny

jak fotografować dynamiczne sceny

Dzieci, psy, konie, ptaki, tancerze i sportowcy… wszystko to ma tendencję do szybkiego poruszania się. W związku z tym zdjęcia mają tendencję do braku ostrości – jak temu zaradzić? Jak fotografować dynamiczne sceny, żeby uzyskać ostre zdjęcia?

Po pierwsze: czas

W sumie nie jest to wcale specjalnie skomplikowane, jeśli tylko będziemy zwracać uwagę na czas ekspozycji. Powinien on po prostu być krótki. Jak krótki? To zależy od obiektu, jego odległości od aparatu, szybkości i kierunku poruszania się. Można jednak ustalić pewne ogólne reguły, które będą się sprawdzać w większości przypadków.

fotografować sport

Maratończyk był bardzo blisko aparatu. Przy bardzo krótkim czasie 1/1250s postać jest zamrożona, ale przedni but jednak trochę jest poruszony. Ogniskowa 10mm, ISO 400, f/5,6

W przypadku biegnących koni, dzieci, psów itp. czas ekspozycji około 1/500s powinien dać ostry, zamrożony obraz. Lecące ptaki przy 1/500s będą ostre, ale końcówki skrzydeł do zamrożenia wymagają czasów jeszcze krótszych – 1/1000s albo krócej. Zdarzają się ptaki bardzo szybkie, zdarzają się też wolno biegające dzieci – w pierwszym przypadku staramy się o jak najkrótszy możliwy czas naświetlania, w drugim możemy sobie pozwolić na czas około 1/250s. Dodatkowo im bliżej aparatu będzie poruszający się obiekt, tym krótszego czasu trzeba dla jego zamrożenia.



Priorytet czasu? Nie!

Aby uzyskać tak krótkie czasy naświetlania, nie korzystamy z trybu priorytetu czasu. To tryb zbyt mało elastyczny. Korzystamy z trybu priorytetu przysłony (A, Av) albo manualnego (M). Trzeba podnosić ISO i/lub otwierać przysłonę, aby uzyskać krótki czas. W trybie priorytetu przysłony aparat sam dobierze czas do pozostałych dwóch składowych (przysłony i ISO), wystarczy spojrzeć, ile mu wyszło. Jeśli zależność między czasem, przysłoną, ISO i ekspozycją nie jest wystarczająco jasna, zapraszam do lektury Teorii Firanki. W trybie manualnym trzeba, korzystając z drabinki ekspozycji, samemu ustawić wszystkie trzy parametry. Jeśli czas wciąż wychodzi za długi, należy jeszcze bardziej podnosić ISO lub otwierać przysłonę – aż do skutku.

jak fotografować dynamiczne sceny

Tryb manualny, czas 1/500s, przysłona f/6.4, ISO 500. W pochmurny dzień nie trzeba było mocno podnosić ISO.

 

Skutki uboczne

Oczywiście, nie jest wszystko jedno, czy podnosimy ISO, czy otwieramy przysłonę. Im wyższa czułość ISO, tym bardziej zaszumione będą zdjęcia; im szerzej otwarta przysłona, czyli mniejsza wartość przysłony, tym mniejsza będzie głębia ostrości. Na coś jednak trzeba się zdecydować, a najprawdopodobniej… na oba.

Im ciemniej, tym trudniej

W słoneczny dzień uzyskanie krótkiego czasu naświetlania nie będzie szczególnym problemem. ISO 400 we współczesnych aparatach jakoś szczególnie nie szumi, do tego wybierzmy f/4 i już mamy okolice 1/1000 sekundy. Natomiast blisko świtu czy zmierzchu, albo we wnętrzach – tu już może być potrzebne ISO 1600 lub więcej, a przysłonę otwieramy, na ile się da. Należy też pamiętać, że filtr polaryzacyjny „zabiera” trochę światła, więc jeśli walczymy o krótki czas naświetlania, warto zacząć od odkręcenia „polara”. Im jest ciemniej, tym wyższe ISO i bardziej otwarta przysłona będzie potrzebna. Po każdej zmianie tych parametrów sprawdzamy, jaki czas aparat uznaje za odpowiedni i decydujemy, czy ten czas odpowiada również nam. Masz wątpliwości? Zrób zdjęcie i sprawdź czy ruch jest zamrożony.

dynamiczne zdjęcie flamingów
Przelatujący flaming w ostatnim świetle dnia jest jeszcze bardziej różowy niż zwykle. Ceną za takie zdjęcia w takim oświetleniu jest ISO 1600 i odkręcenie filtra polaryzacyjnego. Udało się uzyskać czas 1/400s.

Granica niemożliwości

A gdy już podnieśliśmy ISO do granic rozsądku, przysłona ma najmniejszą możliwą wartość, a czasy wciąż wychodzą za długie? To niestety oznacza, że w tych warunkach oświetleniowych po prostu nie da się fotografować dynamicznych scen tak, żeby je zamrozić. Można się wtedy zastanowić nad panoramowaniem albo abstrakcyjnymi maziajami, ale ostrych zdjęć robić się nie da. Trudno, bywa i tak.

Jak ustawić ostrość fotografując dynamiczne sceny

Do fotografowania dynamicznych scen przewidziany jest tzw. ciągły tryb pracy autofokusa (AF-C, AI Servo). Polega on na tym, że aparat cały czas mierzy ostrość na motywie znajdującym się pod czujnikiem AF. Pomiar nigdy nie zostaje zakończony i zablokowany, w każdej chwili można też wyzwolić migawkę – nie trzeba czekać na zakończenie łapania ostrości, jak w trybie pojedynczym AF. Ciągły tryb autofokusa jest przeznaczony do fotografowania obiektów, które przybliżają się lub oddalają. Nie jest potrzebny do ustawiania ostrości na motywy poruszające się w dużej odległości prostopadle do nas!

ptak zamrożony w locie

Gdy kondor pasa, to tak naprawdę szybuje. Dzięki temu już przy czasie 1/640s można go było zamrozić w całości, aż do koniuszków piór. Przy takiej odległości i kierunku ruchu, ciągły tryb autofokusa nie był konieczny.

Czasem lepiej zrezygnować z ciągłego autofokusa

Jednak sprawny i wydajny tryb ciągły jest domeną aparatów z wyższej półki, a w amatorskich lustrzankach może on działać kiepsko, zwłaszcza w słabszych warunkach oświetleniowych. Co gorsza, może się okazać, że nawet w sytuacjach statycznych ciągły AF okaże się mniej pewny niż tryb pojedynczego AF. Dobrze jest przygotować się na takie niespodzianki: sprawdzić, na ile skutecznie ciągły tryb AF radzi sobie z obiektami poruszającymi się w naszą stronę i, jeśli się okaże, że radzi sobie kiepsko – zrezygnować z korzystania z niego. Trzeba wówczas tylko pamiętać, że w trybie pojedynczego AF pomiar zostanie zablokowany i jeśli nasz cel się przesunie, to należałoby powtórnie złapać ostrość. Oczywiście, powtórny pomiar jest potrzebny tylko wówczas, gdy przesunięcie spowodowało zmianę dystansu między aparatem a obiektem.

Przycisk do pomiaru ostrości

Pomiędzy kolejnymi zdjęciami nie zawsze trzeba łapać ostrość. Jeśli dystans do obiektu nie uległ zmianie, nie ma powodu tego robić. Co więcej – lepiej tego nie robić. Dlaczego? Ponowne wyostrzenie może chwilę trwać, aparat może się pogubić i zamiast złapać decydujący moment, będziemy rozpaczliwie próbowali ustawić ostrość – która przecież przed chwilą była ustawiona poprawnie.

Jak jednak powstrzymać aparat przed ponownym ostrzeniem, skoro wciśnięcie spustu migawki do połowy powoduje uruchomienie autofokusa? Odłączyć pomiar ostrości od spustu migawki. Jest to możliwe w prawie każdym aparacie z wymienną optyką. Robi się to w funkcjach użytkownika, przypinając pomiar ostrości pod przycisk „AF-ON” (jeśli taki jest) lub pod „gwiazdkę”, przycisk „AF-L/AE-L” lub podobne, standardowo służące do blokady ekspozycji. Wówczas pomiar ostrości jest uruchamiany wyłącznie tym przyciskiem z tyłu korpusu, a spust migawki służy tylko do wykonania zdjęcia.

jak fotografować ptaki

Ostrość została ustawiona na złamaną gałąź, a autofokus wyłączony. Dzięki temu nie trzeba łapać ostrości na ptaszka, gdy ten zbiera się do odlotu – ostrość już jest złapana. 1/500s

Dzięki takiej konfiguracji możemy przeostrzać tylko wówczas, gdy jest to potrzebne. Co więcej, możemy np. przerywać ostrzenie w trybie ciągłym wówczas, gdy interesujący nas obiekt zostanie przez coś przesłonięty, a kontynuować ostrzenie, gdy ponownie będzie pod czujnikiem AF. Zupełnie niezależnie od pracy palcem na przycisku do pomiaru ostrości możemy też wykonywać zdjęcia.

Tryb seryjny

Mechanizm, którego użyteczność jest mocno przeceniana. Szybkostrzelność na poziomie 3 klatek na sekundę nie daje wcale większych szans na trafienie we właściwą fazę ruchu niż tryb pojedynczy. Przy skupieniu uwagi można precyzyjniej „upolować” właściwy moment lub fazę ruchu niż „jadąc długą serią”. Co więcej, prędkość trzech klatek na sekundę oznacza, że kolejne zdjęcia są wykonywane co 1/3 sekundy – a 0,3 sekundy w sporcie to mnóstwo czasu, w którym wiele może się wydarzyć.



Dopiero 6 klatek na sekundę i więcej to szybkostrzelność przewyższająca ludzką percepcję (a przynajmniej percepcję większości ludzi, bo z pewnością są osoby obdarzone fantastycznym refleksem, które potrafią precyzyjniej trafić w moment pojedynczymi klatkami).

dynamiczne ujęcia, konie
To był ułamek sekundy – bardzo trudno byłoby utrafić ten szalony moment bez trybu seryjnego. 1/400s.

Pamiętajmy też, że tryb seryjny ma wartość tylko pod warunkiem, że na zdjęciach będzie poprawnie ustawiona ostrość. Tymczasem w lustrzankach ciągły pomiar ostrości jest utrudniony, jeśli jest on realizowany w trakcie trwania serii – bo ostrość może być mierzona tylko w tych momentach, gdy lustro jest opuszczone.

A jeśli aparat kiepsko mierzy ostrość?

Posiadacze aparatów z niezbyt wysokich półek mogą sobie przeważnie darować ciągły autofokus przy fotografowaniu dynamicznych scen, bo i tak jego skuteczność byłaby bardzo słaba. Co robić w przypadku, gdy wiemy, że nasz aparat nie da rady złapać ostrości na biegnących koniach, psach czy innych szybkich obiektach? Prefokusować. Brzmi to dziwnie, ale jest proste. Przewidujemy, którędy będzie się przemieszczać nasz obiekt, i na to miejsce – na przykład odcinek ścieżki, drzewo znajdujące się w tej samej odległości – ustawiamy ostrość. Potem wyłączamy autofokus albo, jeśli stosujemy opisany wyżej przycisk do pomiaru ostrości, po prostu przestajemy go przyciskać. Gdy model znajdzie się w tym miejscu, po prostu robimy zdjęcie – ostrość jest już ustawiona, wystarczy wcisnąć spust migawki. Można jednocześnie włączyć szybki tryb seryjny, to może ułatwić trafienie we właściwy moment. A potem trzeba tylko próbować, próbować… I nie zrażać się, bo żeby sprawnie fotografować dynamiczne sceny, trzeba trochę poćwiczyć.

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Ewa Prus

W fotografii najważniejsze są dwie rzeczy: pomysł i umiejętność jego realizacji. Wygląd samej sceny jest nieistotny – ważne jest natomiast to, jak ją widzi fotograf. Warto się nauczyć pokazywania swojej własnej wizji. Tego właśnie uczę od lat – na warsztatach, fotowyprawach, w książkach i na łamach miesięczników.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

komentarze

Tu napisz swój komentarz