Ucz się z nami fotografować

Kompozycja zdjęcia – gdzie umieścić główny motyw

pole lawy, samotny człowiek, kompozycja zdjęcia, mgła, Islandia

Kompozycja zdjęcia i budowanie harmonijnego kadru wymaga podjęcia wielu decyzji, w tym także rozstrzygnięcia kwestii: gdzie umieścić najważniejszy element?



Znacie już podstawowe zasady kompozycji zdjęć? Jest wam znana estetyka symetrii? Radzicie sobie z prostą kompozycją? To czas zastanowić się nad kwestią umieszczenia w kadrze głównego motywu. Cokolwiek to będzie, zawsze fotograf stoi przed kilkoma możliwościami. A podjęta decyzja będzie istotna dla odbioru fotografii.

Kompozycja wymuszona

Niekiedy sytuacja i sceneria ograniczy nasze wybory – gdy np. nie możemy umieścić głównego motywu w lewym dolnym rogu, bo wówczas z prawej strony wylezie bałagan. Często takie ograniczenia ułatwiają pracę: patrzymy na scenę, ustalamy obszary, których nie chcemy mieć na zdjęciu, a to, co zostaje, automatycznie określa nam ramy kadru. Niekoniecznie wówczas kompozycja zdjęcia będzie idealna, ale często będzie najlepsza z możliwych w danych warunkach. Choćbyśmy woleli mieć np. odległy zameczek nie w prawym dolnym rogu zdjęcia, tylko w lewym górnym, to nie bardzo możemy to zrobić z powodu widocznych niżej słupów telefonicznych, brzydkiej asfaltowej drogi i pozostałości pikniku. Mówi się trudno i robi się to, co się danych warunkach zrobić da.

Podobną sytuację stwarza fotografowanie w tzw. punktach widokowych – miejscach, skąd widok jest rzeczywiście atrakcyjny, ale często nie ma praktycznie możliwości przemieszczenia się, a więc zmiany perspektywy. Jeśli jeszcze do tego pole widzenia jest ograniczone przez rosnące po bokach drzewa czy stojące budynki, jest się praktycznie skazanym na kadr, który wcześniej w tym samym miejscu wykonały setki innych ludzi.

Kompozycja wymuszona to wybór najmniejszego zła – niekoniecznie będzie ona naprawdę dobra, ale też wcale mniejsze zło nie musi prowadzić do złego kadru. Tyle, że uważne rozejrzenie się po scenie i dojście do wniosków, że pole manewru jest niewielkie, nie zostawia wielu możliwości dla kreatywności fotografa. Nawet jeśli zdjęcie wyjdzie ładnie, można odczuwać niedosyt przez to, że kompozycja zdjęcia została nam niejako narzucona.

Seljalandsfoss, wodospad, samotny człowiek, tutorial, kompozycja w fotografii, Islandia

Gdzie w kadrze umieścić najważniejszy element?

Co jednak, gdy mamy swobodę wyboru aby w miarę dowolnie „przesuwać” główny motyw po kadrze? Sposobów zakomponowania pojedynczego motywu jest wiele. Można oczywiście „wrzucić” go w dowolny z tzw. mocnych punktów. Da się też umieścić go w innym miejscu – trójpodział ani nie jest obowiązujący, ani nawet nie zawsze będzie dobrym wyborem. Kolejną opcją jest także zakomponowanie głównego motywu centralnie na środku – nie jest to wcale zabronione, choć ma swoje konsekwencje w odbiorze.

Nie ma obowiązkowych, jedynie słusznych wyborów. Jednak każda podjęta decyzja będzie powodowała nieco inny odbiór obrazu. Istotnym terminem jest tutaj „nieco” – zmiana pozycji nie spowoduje diametralnego przewartościowania, a jedynie przesunięcie akcentów. I tym właśnie jest kompozycja zdjęcia: ustawieniem akcentów.

Pustka ma znaczenie dla kompozycji

Czy zdecydujemy się na jeden motyw w kadrze, czy też zechcemy ich umieścić kilka, zawsze istotnym elementem jest wolna, pusta przestrzeń. Może ona być między motywami, określając wówczas ich wzajemną relację, dystans nie tylko fizyczny, ale także semantyczny i emocjonalny. Ale ważna jest także pusta przestrzeń do brzegów kadru – w każdą z czterech stron. W kompozycji zdjęcia pusta przestrzeń pomaga budować przekaz. Dużo wolnej przestrzeni może sygnalizować dystans, alienację i samotność, ale także drogę do pokonania, swobodę, wolność czy dominację. Wszystko zależy od tego, jak tę przestrzeń rozmieścimy oraz czym będzie nasz główny motyw (lub motywy).

Warto zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o przedstawienie przestrzeni mamy trzy możliwości:

– swobodne kadrowanie, z dużą ilością miejsca po bokach, które możemy rozgrywać na różne sposoby,

– ciasny kadr, praktycznie eliminujący wszystko poza głównym motywem,

– wariant pośredni, gdy główny motyw jest neutralnie osadzony w przestrzeni, która tworzy tylko dystans do krawędzi kadru (kompozycja zamknięta).

Przestrzeni potrzebujemy, żeby pokazać dwa elementy jako osobne. Kompozycja zdjęcia musi więc uwzględnić dystans między nimi. Jak duży będzie ów dystans – to już osobna kwestia, decydująca zarówno o relacji wzajemnej tych elementów, jak i relacji ich obu do widza.

kompozycja zdjęcia, poradnik fotograficzy, człowiek na lodowcu, tutorial, Islandia

Lewy dolny róg

Motyw jest blisko widza, bo przy dolnej, „bliższej” krawędzi kadru. Ta bliskość ma wymiar nie tylko przestrzenny, ale też emocjonalny: jesteśmy bliżej pierwszoplanowego przedmiotu niż górnej części kadru i „wspólnie” z nim patrzymy w dal, czyli na resztę kompozycji.

Kolejny sygnał, jaki wysyła takie umieszczenie obiektu, związany jest z dziedzictwem kultury europejskiej, a mianowicie tym, że czytamy od lewej do prawej, więc lewą stronę odbieramy jako początek, a prawą – jako koniec. Jeśli więc z lewej strony mamy wędrowca, to on właśnie rozpoczyna marsz, a gdy z prawej – to go kończy. Oczywiście, znaczenie ma tutaj też w którą stronę postać jest skierowana, ale jeśli jest skierowana w lewo, to mamy pewien zgrzyt, bo podświadomie oczekujemy ruchu od lewej do prawej. Ruch w drugą stronę jest mniej naturalny, a więc odbierany jako utrudniony, wymuszony albo powrotny.

Jeśli jednak obiekt umieszczony w lewym dolnym rogu nie ma wyraźnego kierunku ruchu, jest on odbierany jako znajdujący się na początku drogi – niekoniecznie rozumianej jako rzeczywiste przemieszczanie się, ale np. jako poznawanie tego, co znajduje się w dalszej części kadru.

kamienie i strumień, kompozycja w fotografi, Islandia, poradnik fotograficzny

Lewy górny róg

Tak, jak poprzednia kompozycja zdjęcia wskazywała bliskość widza, tak ta sygnalizuje oddalenie. Przestrzeń pomiędzy – pusta w przypadku prostych, jednoelementowych kompozycji – oddziela widza od głównego motywu, akcentując jego oddalenie, także psychologiczne i emocjonalne.

Jednocześnie nadal lewa część kadru jest tą, od której oko widza rozpoczyna w sposób naturalny wędrówkę – a więc znajdujący się tam przedmiot jest na początku, a nie na końcu kadru. To jest też punkt, od którego – jeśli nie ma innych „ściągaczy wzroku” – widz zaczyna zwiedzanie kadru. Z jednej strony, lewy górny róg najłatwiej daje się zauważyć, więc łatwo zaakcentować umieszczony tam motyw. Z drugiej jednak strony, jeśli motyw jest dostatecznie wyrazisty i znaczący, będzie zwracał uwagę widza, nawet gdy znajdzie się w innym miejscu. Umieszczając mocny akcent w naturalnym początku wędrówki widza przez kadr tracimy możliwość zwrócenia uwagi na mniej widoczny element.

Wędrowie wśród dymów, kompozycja zdjęcia, poradnik, Islandia

Niespodzianki po prawej

Prawa strona kadru jest wizualnie i emocjonalnie dalsza niż lewa. Do przedmiotów tam umieszczonych docieramy później, po „wędrówce” przez lewą stronę obrazu. Są one też nie początkiem prezentowanej historii, ale jej zakończeniem. Co istotne, o ile obiekty umieszczone po lewej stronie stanowią wprowadzenie, nadają ton prezentowanej opowieści, o tyle te po prawej ją zamykają, podsumowują lub… zaprzeczają i przewartościowują. Mocne punkty po prawej stronie to dobre miejsca na motywy zaskakujące, paradoksalne, stanowiące kontrapunkt dla reszty kompozycji.

Oczywiście w mocy też będą wnioski wypływające z opozycji dla lewej strony, czyli po prawej mamy koniec drogi, finał, wyjście z obrazu. Prawy górny róg będzie najbardziej odległy od widza, najbardziej zdystansowany, „chłodny”, osamotniony.

Centralna kompozycja zdjęcia, czyli nie taki martwy środek

Fotografowie wraz z doświadczeniem nabywają niechęci do umieszczania istotnych elementów w środku kadru. Presja reguły trójpodziału wraz potępieniem centralnej kompozycji prowadzi do mediofobii, czyli lęku przed miejscem jednakowo oddalonym od brzegów kadru. Tymczasem centralna kompozycja zdjęcia nie jest wcale strefą zakazaną, a jedynie ma bardzo specyficzne oddziaływanie na widza i silnie porządkuje kadr.

Umieszczenie głównego motywu w centrum stabilizuje kompozycję fotografii i zmniejsza jej dynamizm. Fotoamatorzy boją się centralnych kompozycji jako nudnych i statycznych, ale z drugiej strony są one również spokojne i zrównoważone. Pytanie więc brzmi: kiedy chcemy osiągnąć na zdjęciu wrażenie stabilności i spokoju, a kiedy zależy nam wrażeniu dynamiki?

Umieszczenie motywu w centrum ułatwia stworzenie kompozycji symetrycznej. I znowu: jest to użyteczne, gdy chcemy symetrii, ale niepożądane, gdy zależy nam na twórczej nierównowadze. Warto też sprawdzić, czy kadr pozwala na symetrię – czy oprócz centralnego motywu będziemy mieli dość wyraźne sygnały „lustrzanego” układu. Symetria nie jest łatwym porządkiem obrazu, ale też nie stanowi wcale tabu. Podobnie jak w każdym innym przypadku – kompozycja zdjęcia musi być podporządkowana temu, co chcemy przekazać obrazem i jakie wrażenie wywrzeć na odbiorcy.

Środek nie jest taki trudny. Większym wyzwaniem jest dobre zakomponowanie pojedynczych elementów powyżej, poniżej lub z boku od centrum, a więc nadal na osi symetrii obrazu, ale bez wyraźnego zaznaczenia dominującej pozycji.

Gdzie umieścić postać, poradnik kompozycji, Islandia, bazaltowe kolumny, dziewczyna w żółtej kurtce

Kompozycji fotografii nie mierz linijką

Kompozycja zdjęcia to nie matematyka – to estetyka, a więc nie próbujmy tam wyliczać złotych punktów, odmierzać trójpodziałów ani wpasowywać na siłę nasze kadry w którąś z reguł. Szczególnie wystrzegajmy się także procesu odwrotnego, czyli tzw. „twórczego łamania reguł”, które w większości przypadków polega na równie mechanicznym pilnowaniu, aby główne elementy kompozycji wypadały zdecydowanie poza mocnymi punktami trójpodziału. Jedno i drugie nie ma najmniejszego sensu.

A jeśli nie linijka, to co? Wyczucie, eksperymenty i doświadczenie, a także po prostu… praca. Umiejętność komponowania kadrów nie daje się, niestety, zalgorytmizować, ale można się tego nauczyć. Bez tabel, wzorów i schematów, za to oglądając dobre prace, rozkoszując się nimi, ale także – i koniecznie! – analizując je oraz próbując w myślach rekonstruować to, jak one zostały zbudowane. Materiałem do nauki nie muszą być fotografie – świetną bazą jest malarstwo. Później te wnioski, doświadczenia i przemyślenia trzeba próbować zrealizować we własnych pracach, a uzyskany rezultat ponownie analizować i… smakować.



Budowanie wyrazistych obrazów to przede wszystkim sprawność wpływania na emocje i wrażenia odbiorcy. Tego można się nauczyć, ale wymaga to pracy nad zwiększaniem własnej wrażliwości estetycznej, a także nad świadomym kontrolowaniem procesu wzbudzania emocji przez ogląd dwuwymiarowego obrazu.

Wszystkie fotografie w tym artykule zostały wykonane na Islandii, a pochodzą z mojego projektu „Islandia jednego człowieka”. Warto jeszcze zerknąć do artykułu Prosta kompozycja w trzech krokach, gdzie na wszystkich prezentowanych fotografiach jest ta sama kępa cyprysów, aranżowana na różne sposoby.

 

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Piotr Dębek

Od lat fotografuję, piszę o fotografii i uczę fotografii podczas warsztatów i fotowypraw. Fotografia to przygoda na całe życie i dla osób w każdym wieku. Wystarczy tylko trochę chęci i wyobraźni, aby tworzyć swój świat w prostokątnych kadrach.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

Dodaj komentarz

Tu napisz swój komentarz