Książki fotograficzne

Album: Páll Stefánsson, Somewhere in Iceland

Páll Stefánsson, Somewhere in Iceland, okładka, album fotograficzny o Islandii

Jedną z mało znanych przyjemności wyjazdów na Islandię jest możliwość znalezienia albumów fotograficznych o Islandii, które są niedostępne poza tą wyspą. To też kolejny powód, aby Islandczykom zazdrościć – a zwłaszcza islandzkim fotografom. Co roku wychodzi kilka nowych albumów – a liczę tu tylko albumy autorskie, a nie składanki typu „najpiękniejsze miejsca Islandii”. „Somewhere in Iceland” (czyli: „Gdzieś na Islandii”) to 37. album Pálla Stefánssona. Tak, trzydziesty siódmy! I jeśli chcecie być na bieżąco z pracami islandzkich fotografów, to bez regularnych wizyt na tej wyspie się nie obędzie. Co zresztą nie jest wcale straszną perspektywą…



160 stron nieznanej Islandii

Nie ma znaczenia, ile razy i jak długo byłeś na Islandii – Páll Stefánsson pokaże Ci wyspę, jakiej nie widziałeś. Owszem, fotografując wyspę od ponad 35 lat, a od ponad 20 współpracując z anglojęzycznym czasopismem „Iceland Review”, Páll Stefánsson miał większe szanse niż ktokolwiek inny aby trafić na niezwykłe fenomeny pogodowe, fantastyczny układ chmur czy… wybuch wulkanu. Tak, fontanny płonącej lawy też można obejrzeć na jego fotografiach, podobnie jak bardziej popularne i „egalitarne” zjawisko zorzy polarnej. Autor zresztą świadomie korzysta ze swobody, jaką mało kto z fotografujących Islandię dysponuje. Dlatego na okładce „Somwhere in Iceland” możemy zobaczyć zdjęcie zrobione w najkrótszy dzień roku, gdy doba składa się z 20 godzin ciemności i tylko 4 godzin subtelnego światła od nisko wiszącego słońca.

Páll Stefánsson, Somewhere in Iceland, recenzja, album o Islandii

Czym się różni album autorski od turystycznego folderu

Czy można zachować świeżość spojrzenia po 35 latach fotografowania tego samego? Tak właśnie twierdzi Páll Stefánsson, we wstępie opisując, jak poprzedniego lata stał oczarowany wodospadem Dettifoss – stał tak długo, aż światło dnia zgasło i pora na zrobienie zdjęcia minęła. Ten zachwyt i cały czas żywy entuzjazm wobec islandzkich krajobrazów widać w albumie. Są tutaj znane, popularne miejsca, ale pokazane są w sposób daleki od ujęć pocztówkowych. Są też scenerie zaskakujące, dalekie od turystycznych folderów, jak rdzewiejące na brzegu wraki statków czy ruiny opuszczonych domów. Początek albumu to krajobrazowe abstrakcje – proste, geometryczne formy w stylu Bruce’a Percy’ego. Geometrycznych form dominujących fotografie jest tu więcej – zarówno w ujęciach lodowych formacji, jak i fotografowanych z góry wybrzeży i rzek – nieco podobnych do lotniczych impresji z albumu „Yfirsýn” Sigurgeira Sigurjonssona. Seria fotografii, na których głównym motywem są podświetlone światłem chmury to zdecydowanie bardziej autorskie spojrzenie niż prezentacja atrakcji wyspy. Páll Stefánsson fotografuje nie tyle Islandię, co światło, faktury i barwy. Oglądając „Somewhere in Iceland” nie dowiemy się, dokąd warto jechać, ale że pojechać na tę wyspę koniecznie trzeba.

Páll Stefánsson, Somewhere in Iceland, islandzki fotograf

Gdzieś na Islandii

Na końcu albumu znajdziemy mapę Islandii z zaznaczonymi miejscami wykonania poszczególnych zdjęć. Jest to jednak bardziej gra z wyobraźnią dla tych, co na Islandii już byli, niż substytut przewodnika. Nawet znane miejsca na fotografiach Pálla Stefánssona będą trudne do rozpoznania, a większość fotografii powstała z daleka od turystycznych szlaków – właśnie „gdzieś na Islandii”. Fotograf pięknie pokazuje, że nie trzeba jechać do najsłynniejszych atrakcji Islandii, ale wystarczy umieć patrzeć, aby wyczarować na zdjęciach magiczne scenerie.

Páll Stefánsson, Gdzieś na Islandii, album fotograficzny

Páll Stefánsson, Somewhere in Iceland

format: 27,5×24 cm
stron: 160
ISBN: 978-9935-487-83-4
wydawca: Bjartur, Reykjavik 2018
cena: ok 31 euro

Páll Stefánsson, Gdzieś na Islandii, album fotograficzny, Islandia

Album “Somewhere in Iceland” Pálla Stefánssona poza księgarniami na Islandii można spróbować kupić wysyłkowo: https://www.sigvaldi.org/product-page/somewhere-in-iceland-larger-version

Ani w polskich księgarniach z ofertą dostępną przez internet, ani w Amazonie (amerykańskim i niemieckim) tego albumu nie znalazłem.

Piotr Dębek

Od lat fotografuję, piszę książki o fotografii i uczę fotografii podczas warsztatów i fotowypraw. Fotografia to przygoda na całe życie i dla osób w każdym wieku. Wystarczy tylko trochę chęci i wyobraźni, aby tworzyć swój świat w prostokątnych kadrach.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

napisz komentarz

kliknij aby napisać komentarz