Sprzęt fotograficzny

Jaki sprzęt do makrofotografii

Konik polny, sprzęt do makrofotografii, poradnik co kupić dla fotografa

Do rozpoczęcia przygody z fotografowaniem owadów czy detali kwiatów potrzebny jest sprzęt. O ile sam aparat nie ma tu dużego znaczenia, to optyka jest kluczowa. Jaki sprzęt do makrofotografii jest potrzebny, jakie są alternatywy, ile one kosztują i dlaczego tak drogo? 😉

Makro od 1 cm – wielka ściema marketingu

Reklamy wmawiają nam, że makro jest wtedy, gdy przednią soczewką rozgniatamy modela – czyli im mniejszy dystans do fotografowanego przedmiotu, tym lepiej. To oczywiście bzdura. Tym, co się naprawdę liczy, jest skala odwzorowania – czyli jaką wielkość na matrycy aparatu (lub klatce filmu) zajmie fotografowany przedmiot w stosunku do jego naturalnej wielkości. Zasada jest prosta – jeśli obraz przedmiotu zajmuje na matrycy taką samą długość jak jego rozmiar w rzeczywistości, to mamy skalę odwzorowania 1:1. Oznacza to, że obraz dwucentrymetrowej pszczoły zajmie na matrycy także dwa centrymetry. Odpowiednio – obraz dwa razy mniejszy niż rzeczywisty to skala 1:2 (obraz pszczoły ma długość 1 cm), a czterokrotnie mniejszy – 1:4 (obraz pszczoły – 0,5 cm) itp. Cała zabawa w dobór sprzętu do makrofotografii polega na tym, by znaleźć sposób na uzyskanie jak największej skali odwzorowania.



Większy dystans – większa swoboda

Co istotne, lepiej, aby dystans roboczy był większy niż 1, 2, a nawet 5 cm. Dlaczego? Jeśli nasz model jest żywy, pewnie ucieknie, gdy zbliżymy do niego soczewkę. A jeśli nawet fotografujemy rzeczy pozbawione nóg i skrzydeł, to i tak lepiej być trochę dalej, choćby po to, żeby nie zasłaniać sobie światła. Generalnie – im większa skala odwzorowania, tym lepiej, ale też tym lepiej, im większy dystans roboczy przy dużej skali odwzorowania. Te dwa parametry (skala odwzorowania i dystans roboczy), to dwa główne parametry, na jakie warto zwracać uwagę, dobierając sprzęt do makrofotografii.

Sprzęt do makrofotografii – tanio lub wygodnie

Na uzyskanie dużej skali odwzorowania jest kilka sposobów: specjalizowany obiektyw makro, soczewki makro i makrokonwertery, pierścienie pośrednie i mieszki, pierścienie odwrotnego mocowania. Dróg prowadzących w świat makrofotografii jest kilka, ale każdy ma, niestety, także swoje wady. Poniżej przedstawiam plusy i minusy każdego z tych narzędzi, co powinno ułatwić wybór.

Obiektywy makro – prawdziwe makro 1:1

Najprostszą, ale i najdroższą przepustką do świata fotografii zbliżeniowej (formalnie makro to skala odwzorowania 1:1 lub większa) jest kupno wyspecjalizowanego obiektywu. W ofercie każdej firmy, w tym także producentów niezależnych, są różne „szkła” dające skalę odwzorowania 1:1. To właśnie na ten parametr w specyfikacji trzeba patrzeć, bo jako „macro” oznaczane są także zoomy osiągające powiększenie maksymalnie 1:3, a nawet zaledwie 1:4. Wprawdzie skala 1:2 czy 1:3 daje możliwości zrobienia zdjęć ze sporym zbliżeniem, ale jeśli zależy nam na maksymalnym powiększeniu, trzeba szukać wśród obiektywów oferujących prawdziwe makro, czyli skalę odwzorowania 1:1.

Canon MP-E 65 mm f/2.8, sprzęt do makrofotografii, skala odwzorowania 5:1
Canon MP-E 65 mm f/2.8 – jeden z nielicznych obiektywów oferujących skalę odwzorowania większą niż 1:1 – w tym przypadku maksymalne powiększenie to aż 5:1.

Z nielicznymi wyjątkami, skala 1:1 to maksimum, jakie możemy uzyskać z obiektywu. Wyjątkiem są np. obiektyw Laowa Venus 60mm f/2.8 (skala odwzorowania 2:1) i Canon MP-E 65 mm f/2.8 (skala odwzorowania aż 5:1). Warto ostrzec, że te dwa obiektywy są manualne – żaden nie ma autofokusa, a Laowa Venus wymaga regulowania przysłony pierścieniem na obiektywie.

Obiektywy makro – im wygodniej, tym drożej

Obiektywy makro, przy zachowaniu tej samej skali odwzorowania, różnią się jednak ogniskową. Co gorsza, im dłuższa ogniskowa, tym wyższa cena. Na co wpływają różnice w ogniskowej przy zachowaniu skali 1:1? Najważniejszym czynnikiem jest dystans do przedmiotu – im dłuższa ogniskowa, tym dalej znajduje się aparat przy maksymalnym powiększeniu. Za zwiększenie dystansu roboczego trzeba płacić, bo fotografowanie z większej odległości jest po prostu wygodniejsze.

Sigma 150 mm f/2.8 macro - prawdziwy sprzęt do makrofotografii, co kupić do makro
Sigma 150 mm f/2.8 macro – prawdziwy obiektyw makro, pozwalający bez żadnych akcesoriów uzyskać skalę odwzorowania 1:1 i to przy prawie 20 cm dystansu od przedniej soczewki!

Różnice w cenie między obiektywami makro o ogniskowyych 50 mm, 90 mm i 150 mm są spore, a różnice w dystansie roboczym wydają się nieznaczne, jednak w praktyce jest ogromna różnica między kilkoma a kilkunastoma centymetrami od soczewki w wygodzie oraz skuteczności fotołowów. I tak na przykład Sigma AF 70 mm f/2.8 EX DG macro pozwala ustawić ostrość 6,5 cm od przedniej soczewki, Sigma 105mm f/2.8 EX DG HSM OS macro – ok. 14 cm od przedniej soczewki, a Sigma AF 150mm f/2.8 EX DG HSM APO Macro – ok. 20 cm od początku obiektywu. Niby tylko kilkanaście różnicy dystansu, w cenie różnica spora!

Ponadto praktycznie wszystkie obiektywy makro to bardzo dobre konstrukcje pod względem oferowanej jakości obrazu – wzorcowo ostre i świetnie skorygowane.

Zalety obiektywów makro:

+ łatwość korzystania

+ spory dystans roboczy w przypadku obiektywów makro o ogniskowej 100 mm i dłuższych

+ niewielkie wydłużenie czasu naświetlania przy skali 1:1

+ działa autofokus, automatyka przysłony i ekspozycji

+ możliwość zwiększania skali odwzorowania powyżej 1:1 przy zastosowaniu akcesoriów

+ bardzo dobra jakość optyczna

+ możliwość wykorzystania do innych niż makro tematów fotograficznych

Wady obiektywów makro:

– wysoka cena

– spory rozmiar

Soczewka makro, soczewka dioptryczna, sprzęt do makrofotografii, poradnik kupującegoProsta, jednoelementowa soczewka dioptryczna – najtańszy i najprostrzy sprzęt do makrofotografii.

Soczewki makro i makrokonwertery

Soczewka makro to po prostu szkło powiększające w oprawce, pozwalające przykręcić je na końcu dowolnego obiektywu. Makrokonwertery to także soczewka powiększająca, do której dołączono soczewkę achromatyczną. Więcej o tym gadżecie piszę obok w poradniku Jak działa soczewka makro – tam też można znaleźć kalkulator fotograficzny, pozwalający ustalić, jakie powiększenie da soczewka makro o określonej mocy w połączeniu z wybranym obiektywem.

Jeśli dla kogoś o tym, jaki sprzęt do makrofotografii kupić, decyduje stosunek ceny do uzyskanego efektu, to soczewki makro, a zwłaszcza makrokonwertery są nie do pobicia. Są tanie, pozwalają uzyskać duże powiększenie (zależne od tego, z jakim obiektywem je użyjemy), do tego poręczne i wygodne w użyciu.

Zalety soczewek makro i makrokonwerterów

+ niska cena (zwłaszcza w porównaniu z prawdziwymi obiektywami makro o skali odwzorowania 1:1)

+ niewielki rozmiar i waga

+ bez straty światła – jasność obiektywu nie ulega zmniejszeniu, ekspozycja nie jest dłuższa niż bez soczewki makro

+ autofokus i automatyka ekspozycji działają normalnie

+ łatwe w użyciu

Wady soczewek makro i makrokonwerterów

– deformacje geometryczne, głównie przy brzegach kadru

– silne aberracje chromatyczne (tylko przy prostych soczewkach makro)

– ograniczona użyteczność z obiektywami o ogniskowej mniejszej niż 50 mm

– przy dużych powiększenia bardzo znaczne skrócenie dystansu roboczego



Pierścienie odwrotnego mocowania

Ta metoda niegdyś dość popularna, dzisiaj stosowana jest bardzo rzadko, wyparta przez znacznie wygodniejsze soczewki makro. Na czym polega pierścień odwrotnego mocowania? Otóż na końcu obiektywu montuje się… drugi obiektyw, odwrócony tyłem do przodu. Ten drugi obiektyw pełni rolę soczewki powiększającej. Aby zamocować dwa obiektywy do siebie, potrzebny jest właśnie pierścień odwrotnego mocowania, który po obu stronach ma męskie gwinty odpowiadające średnicy mocowania filtrów w łączonych obiektywach. Pewien niepokój może budzić, że wówczas odwrócony obiektyw ma odkrytą tylną soczewkę – tę, która normalnie chowa się w korpusie aparatu. Zaleca się, aby przy takich połączeniach jako podstawowego używać teleobiektywu, a jako odwrócony używać obiektywu o ogniskowej 50 mm lub krótszej. Uzyskuje się w ten sposób bardzo duże powiększenia (im większy stosunek ogniskowej podstawowego obiektywu do ogniskowej obiektywu odwróconego, tym większe powiększenie). Dystans roboczy jest stały i wynika z typu mocowania obiektywu – odpowiada dystansowi między tylną soczewką obiektywu a płaszczyzną matrycy lub filmu światłoczułego, gdy obiektyw jest normalnie zamocowany do aparatu. W praktyce oznacza to, że dystans roboczy wynosi od 2 do 4,5 cm (jedynie w przypadku obiektywów średnioformatowych sięgając 7-11 cm).

Można też wyeliminować normalnie założony obiektyw i zamontować odwrócony obiektyw bezpośrednio do korpusu aparatu – są dostępne pierścienie odwrotnego mocowania, które z jednej strony mają gwint filtra, a z drugiej – bagnet Canona, Nikona czy Minolty (Sony A).

Nie masz pierścienia odwrotnego mocowania? Nic nie szkodzi – odwrócony obiektyw można prowizorycznie przykleić taśmą lub po prostu przytrzymać ręką. Nie jest to wygodne, ale bywa skuteczne.
Zalety pierścieni odwrotnego mocowania

+ tanie – wystarczy mieć prosty pierścień z gwintami po obu stronach i dwa obiektywy o dużej różnicy ogniskowych (lub jeden bezpośrednio montowany do korpusu)

+ pozwala uzyskać duże powiększenie (przy dużej różnicy ogniskowych dwóch obiektywów)

+ można wykorzystać do tej techniki stare, manualne obiektywy, których w normalny sposób nie da się użyć

Wady pierścieni odwrotnego mocowania

– mały dystans roboczym

– brak autofokusa, problemy z automatycznym pomiarem światła

– kłopotliwe regulowanie przysłony

– winietowanie

Pierścienie pośrednie, osprzęt do makro, poradnik fotograficzny
Zestaw pierścieni pośrednich o różnej grubości. Pierścienie można łączyć praktycznie dowolnie i wcale nie trzeba się ograniczać do trzech.

Pierścienie pośrednie

O ile makrokonwerterów a nawet odwrotnego mocowania obiektywów można używać nawet z aparatami kompaktowymi, o tyle pierścienie pośrednie to rozwiązanie zastrzeżone tylko dla użytkowników lustrzanek i bezlusterkowców – aparatów z wymiennymi obiektywami. Pierścienie to po prostu puste w środku i pozbawione jakiejkolwiek optyki tubusy, które montuje się między aparatem a obiektywem. Wyposażone są w złącza pasujące z jednej strony do bagnetu aparatu, a z drugiej pozwalające przypiąć obiektyw – złącza oczywiście powinny być dostosowane do konkretnego systemu, więc kupując pierścienie, trzeba zwracać uwagę, aby przeznaczone były do mocowania obiektywów, w które wyposażony jest i nasz aparat. Jeśli spełnimy ten warunek, możemy z pierścieniami łączyć dowolny posiadany obiektyw – zoomy, stałoogniskowe, krótkie i długie długie ogniskowe. Warto wybierać pierścienie ze stykami przenoszącymi komunikację między obiektywem a aparatem, bo inaczej w większości przypadków stracimy możliwość przymykania przysłony.

pierścień pośredni z przeniesieniem automatyki, poradnik do makrofotografiiPierścień pośredni z przeniesieniem automatyki – widoczne stalowe pręciki zapewniają komunikację między elektroniką aparatu a obiektywem przymocowanym do pierścienia pośredniego.

Jak działają pierścienie pośrednie

Zasada działania jest prosta. Każdy obiektyw ma minimalną odległość, z jakiej pozwala ustawiać ostrość. Umieszczenie pierścienia pośredniego między obiektywem i korpusem aparatu odsuwa obiektyw, a tym samym zmniejsza minimalny dystans ostrzenia. Im bardziej odsunięty obiektyw, tym bliżej może ostrzyć, im bliżej zaś jest motywu, tym bardziej zwiększa się skala odwzorowania.

Nie ma technicznych granic takiego odsuwania, choć są praktyczne ograniczenia. Po pierwsze, zwiększanie skali odwzorowania kończy się w momencie, gdy stukamy przednią soczewką obiektywu w motyw, a to nastąpi szybko w przypadku obiektywów szerokokątnych i tylko nieco później przy obiektywach o standardowej ogniskowej.

Drugi problem związany jest z wygodą: pierścienie zabierają światło. Im więcej milimetrów pierścieni w stosunku do ogniskowej obiektywu dołożymy, tym cały układ staje się ciemniejszy. Oznacza to konieczność stosowania dłuższych ekspozycji. Do tego, niezależnie od spadku jasności układu, niezbędne okaże się dodatkowe przymykanie przysłony dla zwiększenia głębi ostrości, co jeszcze bardziej wydłuża czas naświetlania. Ale nie tylko czas ekspozycji staje się kłopotem. Jeśli jasność układu spadnie znacząco poniżej f/5,6 (w praktyce – do f/8 lub bardziej), tracimy możliwość stosowania autofokusu lub korzystania z potwierdzenia ostrości.

Pierścienie pośrednie – z zaletami, ale nie bez wad

Pierścienie pośrednie to proste, dość tanie i dające technicznie niezłe efekty akcesoria, stanowią popularną odpowiedź na kwestię: „jaki sprzęt do makrofotografii?”. Zaletą pierścieni, oprócz ich uniwersalności i możliwości stosowania z każdym posiadanym obiektywem, jest jakość obrazu – tak dobra, jak pozwala na to obiektyw. Nie pojawiają się tutaj zniekształcenia, deformacje i utrata jakości, będące wynikiem wprowadzenia dodatkowych elementów optycznych, jak ma to miejsce przy soczewkach i konwerterach. Nieco jednak zwiększa się efekt dyfrakcji, pogarszający ostrość zdjęcia. Największą jednak wadą pierścieni pośrednich jest wydłużenie czasu naświetlania. O ile ekspozycja robi się dłuższa, zależy od relacji długości pierścieni do ogniskowej obiektywu.

Zalety pierścieni pośrednich

+ nie wprowadzają deformacji i zniekształceń obrazu

+ mogą być używane z każdym obiektywem, zwiększając jego skalę odwzorowania

+ można je łączyć z obiektywami makro i makrokonwerterami

Wady pierścieni pośrednich

– wydłużają czas naświetlania

– zwiększają skalę odwzorowania przez skrócenie dystansu roboczego

Mieszek do makro, sprzęt do makrofotografii, M42, retro
Mieszek, obiektyw z gwintem M42 i suwnica, ułatwiająca ustawienie ostrości przy zdjęciach makro – najtańszy sprzęt do makrofotografii, ale niełatwy w użyciu.

Mieszek – regulowany pierścień pośredni

Mieszki to rodzaj pierścienia pośredniego o regulowanej długości. Zamiast sztywnego tubusu z tworzywa sztucznego mamy składaną harmonijkę z zamocowanymi na szynie pierścieniami po obu stronach. Przesuwając pierścienie po szynie, skracamy lub wydłużamy długość mieszka, tym samym regulując odległość obiektywu od matrycy. Mieszki wydają się wygodne, ale współcześnie mają jedną wadę – żaden producent nie oferuje modeli z przeniesieniem automatyki. Oznacza to, że nawet jeśli kupimy mieszek z możliwością bezpośredniego przypięcia z jednej strony np. cyfrowej lustrzanki Nikona, a z drugiej nowoczesnego obiektywu Nikona, to między aparatem a obiektywem nie będzie żadnej komunikacji i nie da się regulować przysłony w inny sposób, niż tylko pierścieniem na obiektywie (jeśli obiektyw ma taki pierścień). Z tego względu kupowanie mieszków ze złączem w celu podłączenia współczesnych obiektywów systemowych ma niewielki sens. Takie egzemplarze są drogie, a ich użyteczność mocno ograniczona.

Mieszek jest natomiast ciekawą opcją, jeśli chcemy skorzystać do makrofotografii ze starszych, w pełni manualnych obiektywów – np. z mocowaniem M42. Wówczas brak komunikacji elektronicznej w mieszku niczemu nie przeszkadza – bo i obiektyw nie ma żadnej elektroniki. Jeśli gdzieś mamy stary obiektyw z gwintem M42, to mieszek może być najtańszym sposobem na własny sprzęt do makrofotografii.

Zalety mieszka

+ te same zalety co pierścienie pośrednie

+ pozwala płynnie regulować powiększenie obrazu

+ tani (w wersji dla starych obiektywów manualnych)

wady mieszka

– wszystkie wady pierścieni pośrednich

– mają sens tylko w połączeniu z manualnymi obiektywami

– niedostępny dla nowoczesnych obiektywów sterowanych elektronicznie

Telekonwertery – makro przy okazji

Oferowane dla lustrzanek i bezlusterkowców telekonwertery przypominają pierścienie pośrednie, ale z wbudowanym układem soczewek. Montuje się je między aparatem a obiektywem, a one zmieniają konstrukcję układu optycznego tak, że ogniskowa wydłuża się o 1,4 raza, 2- lub nawet 3-krotnie. W zasadzie nie jest to sprzęt do makrofotografii, lecz narzędzia dla fotografów specjalizujących się w sporcie i dzikich zwierzętach. Z pewnością telekonwerter nie powinien być traktowany jako podstawowy sprzęt do makrofotografii. Jednak jeśli ktoś telekonwerter ma, może go wykorzystać także przy drobniejszych pracach. Nieco zwiększają skalę odwzorowania – w zależności od konstrukcji 1,4 lub 2 razy. Ich użycie jednak zmniejsza jasność obiektywu (odpowiednio o 1 i 2 EV), co wiąże się z wydłużeniem czasu naświetlania 2- lub 4-krotnie. Wadą jest dość wysoka cena, ale przede wszystkim to, że telekonwertery dobrze pracują tylko z najlepszymi, najdroższymi obiektywami, do tego raczej długoogniskowymi. Zapięcie telekonwertera do amatorskiego zoomu, nawet jeśli będzie możliwe i nie doprowadzi do uszkodzenia obiektywu (a może!), spowoduje na tyle znaczącą stratę jakości, że gra nie będzie warta świeczki.

wnętrze zegarka ręcznego, makro w skali 1:1, poradnik fotografii makro
Wnętrze zegarka ręcznego – zdjęcie wykonane za pomocą obiektywu makro o skali odwzorowania 1:1 przy maksymalnym powiększeniu.

Akcesoria do makrofotografii można łączyć, ale…

Warto jeszcze wiedzieć, że można łączyć te akcesoria prawie że dowolnie. Na obiektyw makro można nakręcić soczewke dioptryczną, a między obiektywem a korpusem aparatu umieścić pierścień pośredni. Jedynym ograniczeniem jest, aby dystans roboczy nie skrócił się za bardzo, czyli by można było ustawić ostrość przed obiektywem, a nie w jego środku. To ostatnie jest jak najbardziej możliwe – niewłaściwie dobierając akcesoria można doprowadzić do sytuacji, gdy dystans roboczy będzie krótszy niż długość obiektywu… No i nie wszystkie kombinacje dają dobry efekt – łączenie obiektywu makro z odwrotnie zamocowanym obiektywem może być mniej efektywne niż się wydaje.

Detal zegarka, makro, pierścienie pośrednie, sprzęt do makrofotografii
Ten sam zegarek, ten sam obiektyw makro 1:1, ale tutaj dodatkowo z pierścieniami pośrednimi. Powiększenie jest wyraźnie większe, spadek jakości minimalny.

Skala odwzorowania większa niż 1:1

O ile zwiększanie skali odwzorowania w przypadku „normalnych” obiektywów idzie dość łatwo i jest kilka sposobów na to, by zbliżyć się do granicy 1:1, o tyle jej przekroczenie okazuje się mocno problematyczne. Najłatwiej zabrać się do tego, za podstawę biorąc obiektyw makro, do którego można montować zarówno soczewki dioptryczne, jak i pierścienie pośrednie lub mieszki. Jednak uzyskanie znacznie większej skali odwzorowania wiąże się z silnym spadkiem jasności układu (pierścienie) i znacznym wydłużeniem potrzebnego czasu ekspozycji albo też z niemałym spadkiem jakości (soczewki). W obu przypadkach mamy też do czynienia ze zmniejszeniem dystansu roboczego oraz radykalnym zmniejszeniem się głębi ostrości, co powoduje dodatkowe problemy z ostrzeniem.

Przy skali przekraczającej 2:1 różnica między zdjęciem ostrym a nieostrym to nawet nie przesunięcie aparatu, ale wygięcie go na pozornie sztywnym statywie. O ile w okolice skali 1:1 można względnie łatwo dojść, o tyle wyjście poza nią i zrobienie udanego – choćby tylko na poziomie technicznym – zdjęcia jest trudne.

Soczewka makro, wnętrze zegarka, aberracje chromatyczne, problemy przy makro
Tym razem obiektyw makro 1:1 został uzupełniony o prostą soczewkę makro o mocy +10 dioptrii – powiększenie jest spore, ale jakość znacznie spadła, wyraźnie widoczne są aberracje chromatyczne.

Sprzęt do makrofotografii dla każdego

Wybór akcesoriów pozwalających robić zdjęcia małym przedmiotom jest spory. Sprzęt do makrofotografii należy wybierać kierując się nie tylko ceną, ale też tematyką, bo makrofotografie są różne i wymagają różnych przygotowań. Przy robieniu zdjęć żywym owadom istotna będzie spora odległość robocza oraz brak wydłużenia czasu ekspozycji. Gdy tematem jest martwa natura, dystans nie ma takiego znaczenia, a wydłużenie czasu naświetlania również nie jest problemem. Dla pasjonatów tego gatunku fotografii obiektyw makro będzie obowiązkowy, ale osoby robiące takie zdjęcia okazjonalnie zadowolą się jakimś dodatkiem do zwykłego obiektywu: makrokonwerterem, pierścieniem pośrednim albo nawet zestawem retro złożonym z obiektywu M42, mieszka i przejściówki, aby to wszystko zamontować na współczesnym aparacie cyfrowym.

Drapieżna rosiczka, sprzęt do makrofotografii, Wrzosowa Kraina
Drapieżna rosiczka sfotografowana w trakcie warsztatów fotograficznych Wrzosowa Kraina, które są okazją do praktycznych ćwiczeń z makrofotografii, dyskusji o sprzęcie do makro i technikach uzyskiwania dużych powiększeń.

Warto pamiętać, że tutaj sprzęt do makrofotografii to tylko początek przygotowań. Bardzo istotne i wcale niebanalne jest oświetlenie, a także znajomość technik związanych z ustawianiem ostrości oraz kontrolą głębi ostrości.

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Piotr Dębek

Od lat fotografuję, piszę o fotografii i uczę fotografii podczas warsztatów i fotowypraw. Fotografia to przygoda na całe życie i dla osób w każdym wieku. Wystarczy tylko trochę chęci i wyobraźni, aby tworzyć swój świat w prostokątnych kadrach.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

Dodaj komentarz

Tu napisz swój komentarz