Mnisi na Hebrydach Zewnętrznych, fotowyprawa Szkocja

Szkocja nieznana - fotowyprawa na Hebrydy Zewnętrzne

Zapraszamy na fotowyprawę w jeden z najbardziej odległych, ale też najbardziej malowniczych regionów Szkocji. Wyprawa na Hebrydy Zewnętrzne, na połączone wyspy Lewis i Harris to okazja do fotografowania pięknych krajobrazów, ale też spotkania z historią Szkocji. Czeka nas m.in. sesja przy megalitycznych menhirach Calanais, zachód słońca przy wynurzającym się z oceanu łuku skalnym, niezwykły archipelag miniaturowych wysp, plener przy średniowiecznym ufortyfikowanym kościele, piękne plaże i wiele innych urokliwych scenerii. Wyprawa na Hebrydy to też podróż w czasie - tutaj pierwszym językiem jest gaelicki, a ślady celtyckiej przeszłości można dostrzec w wielu miejscach.

Termin:

5-11 listopada 2026, 7 dni

Cena:

2590 euro + przelot *

Uczestników:

4-12

Uczestnicy naszych wcześniejszych fotowypraw i warsztatów mają zniżkę 50 euro.



Uwaga! Zniżka dla par: 200 euro!

Zakwaterowanie w pokoju z łóżkiem małżeńskim.

Dlaczego liczymy w euro i jak to wpłacać?

Cenę tej fotowyprawy podajemy w euro, ponieważ jej koszty również płacimy w euro. Hotele, przewozy, bilety - to wszystko opłacamy w walucie. Cena podana w euro, a nie w złotówkach, gwarantuje, że nie pobierzemy od Was mniej niż wynosi koszt imprezy... ani więcej.

Wpłat można dokonywać na dwa sposoby:

Przeliczać sobie wysokość zaliczki w euro na złotówki po kursie sprzedaży NBP z danego dnia, a wynik, w złotówkach, wpłacać na nasze konto złotówkowe: 86 2530 0008 2053 1055 8271 0001

Wpłacać sumę wyrażoną w euro na nasze konto w euro (59 2530 0008 2053 1055 8271 0002), niczego nie przeliczając. Osoby, które same posiadają konto w euro, mogą to robić prostym przelewem; pozostali mogą np. korzystać z serwisów wymiany walut, gdzie można zlecać przelewy międzywalutowe po bardzo dobrym kursie.

Proszę w żadnym wypadku nie wpłacać złotówek na konto euro ani euro na konto złotówkowe, nawet jeśli bank to umożliwia! W takim przypadku Wy wpłacilibyście więcej niż trzeba, my dostalibyśmy mniej niż trzeba, i tylko bank byłby zadowolony.

Gdyby ktoś miał wątpliwości co do wpłat, prosimy o kontakt - pomożemy.

WOLNE MIEJSCA!


Łuk skalny Stac a'Phris, Lewis and Harris, Szkocja, fotowyprawa

Szkocja w listopadzie? Zdecydowanie tak! 


Listopad w Szkocji jest piękny! Przypomina złotą polską jesień - jest kolorowo nie tylko za sprawą jesiennych liści na drzewach, ale też pięknie żółknących i czerwieniejących mchów. Na szczytach mogą się już pojawić czapy śniegu, ale tam, gdzie będziemy stawiać statywy, mróz nam nie grozi. W listopadzie w Szkocji jest przeważnie cieplej niż w Polsce, a typowe temperatury wahają się od 5 do 10 stopni Celsjusza.

Kolejną zaletą listopada są krótkie dni, ale też niskie słońce przez cały dzień. Nawet w środku dnia oświetlenie pejzaży przypomina bardziej kierunkowe światło popołudnia niż pionową "lampę". Dodatkową atrakcją jest brak konieczności bardzo wczesnego wstawania na wschód (początek dnia to godzina 8) i wczesne zachody (po 17 robi się już ciemno).

A co z deszczem? No cóż, z pewnością będzie padać, w Szkocji nie ma bezdeszczowego miesiąca. Dość rzadko jednak zdarzają się opady trwające długo. Normą są tu silne wiatry, które przeganiają chmury, przez co pogoda zmienia się często. Może się zdarzyć, że w ciągu 3-godzinnej sesji deszcze będą przeplatały się z momentami, gdy wyjrzy słońce i pokaże się błękitne niebo. Z pewnością trzeba się ubrać ciepło, przeciwdeszczowo i przeciwwiatrowo.


wymagany poziom sprawności 3

Wszystkie krajobrazy Szkocji 

Prawie tydzień na wyspie Lewis and Harris pozwoli nam eksplorować wszystkie najpiękniejsze scenerie Hebrydów Zewnętrznych. Połączone wyspy nie są duże, więc będzie mało jeżdżenia, a dużo fotografowania. W zasięgu przeważnie godziny jazdy z hotelu mamy do dyspozycji dramatyczne skaliste plaże, latarnie morskie na klifach, efektownie zrudziałe wrzosowiska, rybackie osady i celtyckie zabytki.

Wieczorem będziemy się spotykać na wspólne oglądanie wykonanych zdjęć oraz dyskusje o kompozycji, estetyce i technikach fotograficznych.


Solniska z góry, Lewis and Harris, Szkocja, wyprawa fotograficzna

Program wyjazdu

1dzień

Przelot z Warszawy, z przesiadką w Glasgow, do Stornoway na wyspie Lewis. Dojazd i zakwaterowanie w hotelu, a wieczorem zapraszamy na spotkanie warsztatowe na temat czekających nas fotograficznych wyzwań.


2-6 dzień

Dni będą wypełniały nam poranne i wieczorne plenery fotograficzne oraz wieczorne spotkania warsztatowe, poświęcone omówieniu wykonanych zdjęć. Czekają na nas niezwykłe miejsca, jak megalityczne monolity Calanais (lokalna wersja Stonehenge), malownicze rozlewiska Northton Saltings, widowiskowy łuk skalny Stac a' Phris czy Mangurstadh Stacks - formację skalną przypominającą australijskich "12 apostołów". Wyspa Lewis and Harris jest też słynna z urokliwych plaż, w tym szerokiej piaszczystej Luskentyre, zaskakująco "karaibskiej" wśród surowych północnych scenerii. Odwiedzimy też średniowieczny ufortyfikowany kościół, rybackie osady, zobaczymy też historyczne, kryte darnią domy. Będziemy fotografowali latarnię morską wzniesioną w miejscu noszącym uroczą nazwę Butt of Lewis - jak łatwo się domyślić, jest to... koniec świata.


7 dzień

Wcześnie rano jedziemy na lotnisko w Stornoway i lecimy do Glasgow, a stamtąd wracamy do Polski.



Menhiry Calanais, Lewis and Harris, Szkocja, warsztaty fotograficzne

Czy to będzie trudna fotowyprawa?

Na tę fotowyprawę trzeba się dobrze spakować. Sprzęt fotograficzny jest oczywiście ważny, ale nie mniej istotne jest osobiste wyposażenie, dzięki któremu plenery będą wygodne i udane. Trzeba się przygotować, że może padać deszcz i wiać silny wiatr - nie cały czas i nie codziennie, ale takie warunki mogą się zdarzyć na każdym plenerze. Przyda się kurtka goreteksowa, wodo- i wiatroodporne spodnie oraz solidne, nieprzemakalne buty. Na część sesji mogą się przydać kalosze lub wodery - nie są niezbędne, ale mogą ułatwić wybieranie drogi przez wrzosowiska, bliższe podejście do brzegu morza czy wejście do strumienia. Dobrze jest mieć przy sobie wodoodporne rękawiczki, najlepiej takie, które pozwalają na wygodne obsługiwanie aparatu. Niektóre plenery będą tuż przy parkingu, ale na inne trzeba będzie kilka minut przejść. Większość przejść nie będzie wymagała szczególnej kondycji, a jedynie uwagi, bo często chodzi się po mokrej i potencjalnie śliskiej trawie.

Na wybrzeżu, Lewis and Harris, Szkocja, fotowyprawa

Fotowyprawa do Szkocji z Ewą i Piotrem 

Po krajobrazach Szkocji będzie oprowadzać Ewa Prus oraz Piotr Dębek. Będziemy z Wami podziwiać, oglądać, fotografować, patrzeć Wam przez ramię i doradzać w miarę potrzeb. Zaprowadzimy gdzie trzeba, podpowiemy jak sobie poradzić z aparatem i fotografowaną sceną oraz damy tyle wolnej ręki, żeby Wasza kreatywność miała czas i miejsce się rozwinąć. Wieczorami pooglądamy sobie zdjęcia i pogadamy o nich, żeby następnego dnia robić jeszcze lepsze.

Lewitujące głazy, Lewis and Harris, Szkocja, wyprawa fotograficzna

Cena zawiera:

transport busem na terenie wyspy Lewis and Harris

6 noclegów w pokoju jednoosobowym w hotelu w Stornoway

6 śniadań

udział w warsztatach oraz doradztwo fotograficzne

ubezpieczenie BP, KL i NW rozszerzone o choroby przewlekłe

opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Turystyczny Fundusz Pomocowy, podatek VAT


Cena nie zawiera:

 przelotu do Szkocji i z powrotem

wydatków osobistych

wyżywienia poza wymienionym

zezwolenia ETA na wjazd do Wielkiej Brytanii (10 funtów)

ubezpieczenia od rezygnacji z wyjazdu. Można je wykupić dodatkowo, deklarując taką chęć przy wypełnianiu zgłoszenia poniżej. Dowiedz się więcej o ubezpieczeniu

WOLNE MIEJSCA

SZKOCKIE KRAJOBRAZY CZEKAJĄ!

Jak się przygotować na fotowyprawę do Szkocji

Do Szkocji w listopadzie należy się spakować mniej więcej tak jak na Islandię we wrześniu, tylko zabrać cieplejsze ubrania. Jeśli chodzi o sprzęt fotograficzny, to podstawą jest aparat dający pełną kontrolę nad parametrami ekspozycji (a więc z trybem manualnym oraz priorytetem przysłony), zdecydowanie zalecam lustrzankę lub bezlusterkowca. Do tego oczywiście obiektywy – ich jasność nie jest istotna, bo zawsze będzie możliwość użycia statywu, natomiast przyda się jak najszerszy zakres ogniskowych: będą kadry na bardzo szerokie ujęcia, będą na teleobiektywy. Generalnie przyda się podstawowy zestaw krajobrazowy (czyli obiektyw szerokokątny, standardowy zoom o zakresie ok. 24-70 mm oraz teleobiektyw 70-200 lub 70-300 mm). Statyw tradycyjnie jest niezbędny. I tradycyjnie lepiej, żeby był solidny niż plastikowy i łamliwy. Tym razem statyw powinien być solidny szczególnie, bo, ze względu na silne wiatry, może się okazać niezbędne dociążenie go plecakiem. Oczywiście zabieramy duży zapas kart pamięci oraz baterie i ładowarki. Ze względu na względnie niskie temperatury, które negatywnie wpływają na wydajność akumulatorów, zalecamy, aby zabrać akumulatory pozwalające na co najmniej dwa dni intensywnego fotografowania.

Zdecydowanie też zalecamy pelerynkę przeciwdeszczową na aparat. Z pewnością będzie czasem padać, ale nie ma powodu, żeby to przeszkadzało nam w fotografowaniu. Deszcz nie jest problemem, jeśli jest się przygotowanym, także sprzętowo. Dobrze jest mieć przy sobie mały ręcznik do osuszenia aparatu zachlapanego w pobliżu wodospadu. Chusteczki do wycierania soczewek obiektywów czy filtrów oraz inne narzędzia do czyszczenia optyki (np. Lenspady) zalecane.

Filtry: jak zawsze sugerujemy filtr polaryzacyjny oraz – w zależności od stylu fotografii – filtry szare, które pozwolą rozmyć płynącą wodę i sunące po niebie chmury. Jeśli ktoś lubi długie ekspozycje, to tutaj będzie miał pole do popisu - fale morskie, pędzące chmury, woda spadająca wodospadami i spływająca strumieniami - wszystko to da się efektownie rozmyć. Sugerowane gęstości filtrów szarych: 8 ND, 64 ND i 1000 ND (warto zerknąć do poradnika kupowania filtrów szarych). Pilot lub wężyk zdalnego wyzwalania – bardzo przydatna rzecz, szczególnie dla miłośników długich czasów naświetlania. Fotowyprawowiczom chcącym zrealizować sekwencje interwałowe będzie potrzebny specjalny wężyk z programatorem (chyba że używają aparatów, które w menu mają wszystkie opcje pozwalające wykonać zdjęcia interwałowe). W razie problemów z doborem sprzętu można pytać – pomożemy, na ile będziemy mogli).

Łuk skalny Stac a'Phris, Lewis and Harris, Szkocja, zachód słońca, fotowyprawa

Potrzebne dokumenty i szczepienia

Wielka Brytania, a więc i należąca do niej Szkocja, nie są już częścią Unii Europejskiej, więc do wjazdu niezbędny jest aktualny paszport (dowód osobisty nie wystarczy!) oraz wystąpienie o Elektroniczną Autoryzację Podróży (ETA) - jej koszt to 10 funtów. Żadne szczególne szczepienia nie są wymagane, nie ma też żadnych nietypowych warunków zdrowotnych ani szczególnych zagrożeń.


Jak przed każdą podróżą, zachęcamy aby w razie wątpliwości sprawdzić stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Znajdują się tam aktualne informacje o wymaganych dokumentach, szczepieniach, ostrzeżenia i przepisy celne dla każdego kraju.


Taka Szkocja na nas czeka!