Książki fotograficzne

Recenzja: Glyn Dewis – Photoshop Profesjonalny retusz i fotomontaż

Recenzja Glyn Dewis, Photoshop. Profesjonalny retusz i fotomontaż

Jeśli zawsze chcieliście się dowiedzieć, jak powstają plakaty filmowe albo realistyczne zdjęcia nieistniejących miejsc, zaludnione osobami przypominającymi królika z Alicji w Krainie Czarów albo Iron Mana, to właśnie jest okazja. W nowej książce na temat fotomontażu Glyn Dewis dzieli się swoją wiedzą człowieka, który zrobił już niejeden projekt dla telewizji i kina.

Nieco magii z Photoshopa

To nie jest książka o usuwaniu pryszczy i wygładzaniu cery. Wręcz przeciwnie. Tu mają być zmarszczki (tam, gdzie być powinny, i nigdzie indziej), krew, pot i łzy. Oraz śnieg, deszcz, kurz, ale też rzeczy bardziej pozytywne: zielona trawa czy nieoczekiwany błysk światła w mroku. Wszystko to, rzecz jasna, stworzone ręką retuszera, albo przynajmniej tą ręką wklejone z innego zdjęcia.

 



 

Przyjrzyjmy się na początek okładce. Na oryginalnym zdjęciu nie było trawy, nie było chmur, ptaka ani drzewka akacji w tle. Był tylko nosorożec, zabudowania ogrodu zoologicznego za nim, ziemisty wybieg przed nim oraz białe niebo w tle. Trochę magii, kilka dodatkowych zdjęć i mamy afrykańską sawannę. Tego gatunku czarów jest w książce więcej: mamy podobną sawannę z promieniami słońca prześwitującymi przez deszczowe chmury (oczywiście, ani słońca, ani deszczu tak naprawdę nie było), lwa wypuszczonego z klatki i myszy harcujące na desce serów. Oraz całe mnóstwo ludzi i nieludzi, umieszczonych w przeróżnych, niekoniecznie realistycznych sytuacjach.

Pędzle do pejzaży

Autor krok po kroku tłumaczy wszystkie technikalia, czasem zahaczając o tematy, które wydawałyby się mało związane z fotografią. Dowiemy się na przykład, w jaki sposób tworzy się pędzle (tak, właśnie pędzle) służące do urealistyczniania fotomontaży. Pędzel w kształcie trawy, futra, kurzu czy odprysków – takie rzeczy przydają się, gdy trzeba połączyć kilka zdjęć i zamaskować szwy. Oprócz tego oczywiście wyjaśnione są wszystkie podstawowe sztuczki z kapelusza fotomontażysty: zaznaczanie, w tym również skomplikowanych kształtów takich jak włosy, dopasowywanie kolorystyki i oświetlenia elementów składowych, tuszowanie krawędzi, nakładanie tekstur. Dość zaskakujące są na przykład metody tworzenia wiarygodnej linii horyzontu w sytuacji, gdy ziemia pochodzi z jednego zdjęcia, a niebo z innego. Dewis uczy, że pracując nad zdjęciem, trzeba mieć zawsze w pamięci trójwymiarowość realnego świata i głębię ostrości fotografii. Płatki śniegu wydają się przecież większe, gdy są bliżej obiektywu, prawda? Więc te bardziej oddalone trzeba namalować jako mniejsze… nawet jeśli wymaga to utworzenia dodatkowych warstw. Trzeba też pamiętać, że wraz z oddaleniem zmniejsza się wyrazistość i nasycenie obiektów, a ich ostrość musi być zgodna z otoczeniem. Dużo do pamiętania? Fotomontaż nie jest łatwy.

Nauka krok po kroku

Część prezentowanych metod nie służy do tworzenia obrazów, tylko do łatania niedostatków samych fotografii. Na przykład wyrównywanie oświetlenia na portretach studyjnych szybciej dałoby się zrobić, ustawiając lampy tak jak trzeba. Niemniej jednak, pokazywane sposoby radzenia sobie z tym i innymi problemami są niewątpliwie skuteczne i dają efekt wyglądający profesjonalnie, choć nie zawsze realistycznie… no ale czy wilkołak może być realistyczny?

Wszystkie metody są tłumaczone na przykładach-projektach, widzimy więc, skąd wychodzimy i jaki jest cel działań. Bywa jednak, że jest on dość oddalony… pod względem stron. Instrukcja tworzenia pędzla do nanoszenia pyłu na przykład przyda się w kilku projektach: i tam, gdzie biegnie Iron Man, i tam, gdzie samochody się zderzyły (tak, jest też instrukcja wirtualnego wgniatania karoserii), i w zaśnieżonym lesie. Natomiast pełne projekty to nie wszystko, bo gdy zachodzi potrzeba wyjaśnienia jakiegoś szczególnego triku, autor sięga po odrębne przykłady, przydatne do pokazania właśnie tego.

Trochę więcej wiedzy

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że to nie jest książka dla całkiem początkujących adeptów Photoshopa. Wprawdzie metody są pokazane od początku do końca, ale autor zakłada, że czytelnik wie, co to są warstwy i maski, potrafi sobie znaleźć narzędzia w paletach itp. To w sumie całkiem rozsądne założenie: fotomontaż to sztuka na tyle trudna, że nie należy od niej zaczynać nauki edycji zdjęć. Najpierw warto nabrać trochę wprawy na czymś prostszym. Ale gdy już przełamiemy pierwsze photoshopowe lody – ta książka pomoże pójść krok dalej. A nawet kilka kroków. Polecamy!

Glyn Dewis, Photoshop. Profesjonalny retusz i fotomontaż
format: 20×23 cm
stron: 283
ISBN: 978-83-283-1272-2
wydawca Helion
cena: 67 zł

Książka jest do kupienia w sklepie wydawnictwa Helion. Można wybrać wersję papierową lub ebooka.

 

 

Podobało się, chcesz więcej?

Zapisz się na nasz newsletter, żeby dostawać powiadomienia o nowych poradnikach, książkach fotograficznych, warsztatach i fotowyprawach! książka w prezencie Wszystkim fanom Fotezji chcielibyśmy zaoferować fotobooka „Siedem fotografii I”, czyli siedem autorskich fotografii pejzażowych i opis ich powstania, zawierający wskazane (na mapie!) miejsca oraz godziny wykonania zdjęć, a także opisujący decyzje i czynniki wpływające na finalny obraz. Omówione zostały parametry ekspozycji, dobór sprzętu, decyzje kompozycyjne, a także zastosowane techniki edycji komputerowej.

Aby zapisać się na listę mailingową i dostać tę inspirującą książeczkę, kliknij jej okładkę powyżej!

Ewa Prus

W fotografii najważniejsze są dwie rzeczy: pomysł i umiejętność jego realizacji. Wygląd samej sceny jest nieistotny – ważne jest natomiast to, jak ją widzi fotograf. Warto się nauczyć pokazywania swojej własnej wizji. Tego właśnie uczę od lat – na warsztatach, fotowyprawach, w książkach i na łamach miesięczników.
Więcej moich opinii można przeczytać na blogu EwaiPiotr.pl.

Dodaj komentarz

Tu napisz swój komentarz