Pole tulipanów, Holandia, warsztaty fotograficzne, wschód słońca


Bajecznie kolorowe pola kwitnących tulipanów, rzędy wiatraków w porannej mgle, słynne kanały, urokliwe miasteczka, targ serów i spotkanie z końmi fryzyjskimi - to wszystko czeka na uczestników fotowyprawy do Holandii. Będziemy fotografować pola tulipanów o wschodzie i zachodzie słońca, ale odwiedzimy z aparatami także ogród Polder Gardens w wiosce Anna Paulowna, często nazywany Małym Keukenhof z racji obfitości pięknie zaaranżowanych kwiatów. Podczas tej fotowyprawy czekają nas zarówno sesje wśród kanałów i mostów Amsterdamu, zobaczymy najsłynniejsze zabytkowe wiatraki Holandii (w Zaanse Schans i Kinderdijk), pospacerujemy wśród średniowiecznych uliczek i kanałów Utrechtu, ale będą też wizyty w małych, uroczych miasteczkach, a także targ serów w Alkmaar. Możliwe też inne atrakcje (jak wizyta w coffeeshopach i jej konsekwencje…), ale to już poza programem fotowyprawy.


Termin:

16-22 kwietnia 2023, 7 dni

Cena:

1370 euro + przelot *

Uczestników:

8-16

Uczestnicy naszych wcześniejszych fotowypraw i warsztatów mają 50 euro zniżki: dla Was cena to 1320 euro

Dlaczego liczymy w euro i jak to wpłacać?

Cenę tej fotowyprawy podajemy w walucie, ponieważ jej koszty również płacimy w walucie. Hotele, przewozy, bilety - to wszystko opłacamy w walucie. Cena podana w euro, a nie w złotówkach, gwarantuje, że nie pobierzemy od Was mniej niż wynosi koszt imprezy... ani więcej.

Wpłat można dokonywać na dwa sposoby:

  1. Przeliczać sobie wysokość zaliczki w euro na złotówki po kursie sprzedaży NBP z danego dnia, a wynik, w złotówkach, wpłacać na nasze konto złotówkowe: 86 2530 0008 2053 1055 8271 0001

  2. Wpłacać sumę wyrażoną w euro na nasze konto w euro (59 2530 0008 2053 1055 8271 0002), niczego nie przeliczając. Osoby, które same posiadają konto w euro, mogą to robić prostym przelewem; pozostali mogą np. korzystać z serwisów typu Cinkciarz.pl, gdzie można zlecać przelewy międzywalutowe po bardzo dobrym kursie.

Proszę w żadnym wypadku nie wpłacać złotówek na konto euro ani euro na konto złotówkowe, nawet jeśli bank to umożliwia! W takim przypadku Wy wpłacilibyście więcej niż trzeba, my dostalibyśmy mniej niż trzeba, i tylko bank byłby zadowolony.

Gdyby ktoś miał wątpliwości co do wpłat, prosimy o kontakt - pomożemy.

WOLNE MIEJSCA

TULIPANY JUŻ SIĘ KRĘCĄ, A WIATRAKI ROSNĄ...

Koń fryzyjski, Holandia, fotowyprawa

Tulipany, tulipany i... konie fryzyjskie

Jedziemy do Holandii w sezonie tulipanowym, a w programie są zarówno wschody, jak i zachody słońca wśród pól tulipanów. Odwiedzimy także Polder Gardens w wiosce Anna Paulowna. To piękne ogrody nazywane Małym Keukenhof - są jednak znacznie mniej znane, mniej popularne, a tym samym dające więcej swobody przy fotografowaniu. Oprócz tulipanów rosną tam także hiacynty, narcyzy i inne gatunki roślin. Będzie więc wiele okazji do fotografowania kwiatów - zarówno pojedynczo, jak i w postaci szerokich pól. Warto zabrać sprzęt do makrofotografii, ale także coś, co pozwoli nam nisko umieścić aparat, a także... siebie. Dla aparatu przyda się statyw z możliwością uzyskania bardzo niskiej pozycji. Jeśli mamy tylko wysoki statyw, to warto rozważyć zabranie małego statywu stołowego. Dla siebie warto zabrać piankowe podkładki lub nakolanniki, dzięki którym będziemy mogli klęknąć nawet na mokrej trawie czy ziemi. Można też rozważyć kawałek folii, na której będzie można się położyć.

Będziemy też mieli sesję z pięknymi końmi fryzyjskimi. Czarne, z bujnymi grzywami i ogonami oraz charakterystycznymi szczotkami pęcinowymi, kiedyś były końmi bojowymi, dzisiaj najłatwiej je zobaczyć w filmach historycznych i fantasy - od filmów o Zorro, przez 300, Wywiad z wampirem, po Władcę pierścieni i Grę o tron. Liczymy na sesję plenerową, jeśli jednak poranek będzie mokry, konie nie zostaną wypuszczone na pastwisko i wówczas czeka nas sesja portretowa pod dachem.


Wiatraki z Kinderijk, Holandia, wschód słońca, fotowyprawa

Tydzień w XVII-wiecznej Holandii

Dzisiejsza Holandia to nowoczesny kraj przemysłowy, ale my przeniesiemy się w "Złoty Wiek", gdy o bogactwie kraju decydowały wszechobecne wiatraki, a gorączka tulipanowa okazała się pierwszą piramidą finansową. Pierwszy nocleg będziemy mieli w sercu Amsterdamu w hotelu X.O. City Centre, później na dwie noce przeniesiemy się do Ibis Rotterdam City Centre. Na północy Holandii gościć nas będzie Grand Hotel Beatrix, a na koniec na dwie noce zawitamy do spektakularnego hotelu w Zaandam, którego fantastyczna architektura godna jest osobnej sesji fotograficznej.

Gorączka w kanałach, Amsterdam, Holandia, skrzyżowanie, ruch barek, fotowyprawa

Program wyjazdu

1dzień

Lecimy do Amsterdamu, z lotniska jedziemy do hotelu w samym sercu historycznej części miasta. Będziemy mieli czas na spacer wzdłuż XVII-wiecznych kamieniczek, a wieczór będzie dobrą okazją do sesji z barkami i łodziami mijającymi się na skrzyżowaniach kanałów. Wieczorem spotkamy się i porozmawiamy na temat fotograficznych wyzwań związanych z tulipanami, wiatrakami i pędzącymi rowerzystami.



2 dzień

Początek dnia warto przywitać wśród kanałów i uliczek budzącego się Amsterdamu. Po śniadaniu jedziemy do Utrechtu - najważniejszego miasta Holandii w czasie "Złotego Wieku", którego centrum nadal zachowało średniowieczną strukturę, włącznie z wyjątkowo krętymi kanałami. Wieczorem czeka nas pierwszy zachód słońca na polu tulipanów. 


3 dzień

Dzień zaczniemy od spotkania z potężnymi, czarnymi końmi fryzyjskimi. W zależności od pogody, będziemy je fotografować w plenerze lub zrobimy im sesję portretową w stajni. Po śniadaniu pojedziemy do miasteczka Gouda, które całkiem słusznie kojarzy się z serem, ale ma do zaoferowania znacznie więcej, jak np. XV-wieczny ratusz, St. Jans Kerk (najdłuższy kościół w Holandii) czy De Zalm - najstarszą (nadal działającą!) gospodę kraju. Zachód słońca ponownie zastanie nas na jednym z pól tulipanów.



4 dzień

Wschód słońca będziemy podziwiać wśród słynnych wiatraków w Kinderdijk. Jest ich tam aż 19 - nie ma w Holandii miejsca, gdzie byłoby ich więcej. Są one nadal sprawne: mielą, tną drewno, rozdrabniają - oczywiście dzisiaj to już tylko pokaz, a nie działalność gospodarcza. Po śniadaniu jedziemy na północ Holandii na spotkanie z kwiatowymi ogrodami w wiosce Anna Paulowna.


5 dzień

Na wschód słońca wybierzemy się na jedno z pól tulipanów. Po śniadaniu ruszamy na południe w stronę Zaandam, ale po drodze zajrzymy jeszcze do Hoorn - jednego z portowych miasteczek, w którym zostało wiele śladów Złotego Wieku. Nocujemy w bardzo stylowym i bardzo holenderskim hotelu w Zaandam - zrobimy sobie przy nim sesję wieczorną.


6 dzień



Na wschód słońca jedziemy do drugiej najsłynniejszej grupy wiatraków. Wcześniej był Kinderdijk, więc teraz czas na Zaanse Schans. Po sesji w pierwszych promieniach słońca (i może przy lekkiej mgiełce?) wracamy na śniadanie, a po nim jedziemy na targ serów. Targ taki odbywa się od wieków w miejscowości Alkmaar - to najstarszy i największy targ serów w Holandii. Sery są przywożone tradycyjnymi łodziami, a później noszone na specjalnych noszach przez członków gildii nosicieli sera. Z targu ponownie jedziemy do wiatraków w Zaanse Schans - tym razem będzie je można obejrzeć i obfotografować także w środku. Na wieczór jedziemy na ostatnią sesję z kanałami Amsterdamu.





7 dzień

To już koniec naszej fotowyprawy do Holandii - po śniadaniu jedziemy na lotnisko, a stamtąd odlatujemy do Polski. 

Wszystkie kolory tulipanów, Holandia, wyprawa foto

Czy to będzie trudna fotowyprawa?

Holandia uchodzi za jeden z najbardziej płaskich krajów, więc tutaj z pewnością nie grożą nam ostre podejścia czy trudne zejścia. Na plenery będziemy podjeżdżali autobusem, a później każdy chodzi tyle, ile chce. Także w dużych miastach (Amsterdam, Rotterdam) hotele mamy w historycznym centrum, więc nie trzeba będzie daleko chodzić, żeby znaleźć ciekawe kadry.  

Wiatraki Zaanse Schans, Holandia, fotowyprawa

Wiatraki i tulipany z Ewą i Piotrem 

W fotograficznej podróży przez poldery i miasteczka Holandii będziemy Was wspierać my, czyli Ewa Prus i Piotr Dębek. Będziemy z Wami podziwiać, oglądać, fotografować, patrzeć Wam przez ramię i doradzać w miarę potrzeb. Zaprowadzimy gdzie trzeba, dopilnujemy ustawień i damy tyle wolnej ręki, żeby Wasza kreatywność miała czas i miejsce się rozwinąć. W przerwie między plenerami pooglądamy sobie zdjęcia i pogadamy o nich, żeby następnego dnia robić jeszcze lepsze.

Nosiciele sera, Alkmaar, Holandia, targ sera, wyprawa fotograficzna

Cena zawiera:

transfer lotnisko - hotel - lotnisko

transport autobusem na terenie Holandii, zgodnie z programem

6 noclegów w pokojach 2-osobowych w hotelach 3*/4*

6 śniadań i 2 obiadokolacje

Zaanse Schans Card


doradztwo i warsztaty fotograficzne

ubezpieczenie KL, NW oraz bagażu

opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i Pomocowy


Cena nie zawiera:

 przelotu do Amsterdamu i z powrotem

wydatków osobistych

wyżywienia poza wymienionym

ubezpieczenia od rezygnacji z wyjazdu. Można je wykupić dodatkowo, deklarując taką chęć przy wypełnianiu zgłoszenia poniżej. Dowiedz się więcej o ubezpieczeniu

WOLNE MIEJSCA

Jak się przygotować na fotowyprawę do Holandii

Połowa kwietnia w Holandii to już wiosna, ale dość chłodna i kapryśna. Przeciętne temperatury w dzień to od 7 do 15 stopni stopni Celsjusza, jednak ze względu na sporą wilgotność odczuwalna temperatura jest niższa. Poranki będą chłodne - z temperaturami nawet do 3-4 stopni powyżej zera. Mogą się trafiać deszcze. Z pewnością należy się ciepło ubrać na wschody i zachody słońca oraz mieć na podorędziu kurtkę przeciwdeszczową i pelerynkę na aparat (warto przeczytać poradnik na temat fotografowania w deszczu). Nie będziemy uprawiać żadnych trekkingów ani dużo chodzić, ale warto zabrać wygodne buty, w których będziemy się komfortowo czuć podczas sesji plenerowych zarówno wśród krajobrazów, jak i w miasteczkach.  


Przydatny sprzęt fotograficzny to obiektywy od ultraszerokich po umiarkowane tele (do 200-300 mm), użyteczny może być także sprzęt do makrofotografii, a także akcesoria (np. statyw stołowy) pozwalające umieścić aparat bardzo nisko. Wskazane, żebyśmy także my mieli w miarę wygodną możliwość klęknięcia lub nawet położenia się (nakolanniki, podkładki piankowe, arkusz folii itp.). Do tego oczywiście aparat fotograficzny (optymalnie: lustrzanka lub bezlusterkowiec), zapas kart pamięci na tydzień intensywnego fotografowania oraz akumulatory do aparatu pozwalające na dwa dni robienia zdjęć. W hotelach będzie można codziennie podładować akumulatory, ale lepiej tutaj mieć zapas na nieprzewidziane sytuacje. Zdecydowanie wskazane jest zabranie statywu. Warto zabrać filtry polaryzacyjne (najwygodniej po jednym filtrze polaryzacyjnym na jeden obiektyw), mogą się przydać także filtry szare (warto zerknąć do poradnika kupowania filtrów szarych).

Domy po sesji w coffee shopie, Holandia

Potrzebne dokumenty i szczepienia

Holandia należy do UE, więc do wjazdu wystarczy dowód osobisty, żadne szczególne szczepienia nie są wymagane, nie ma też żadnych nietypowych warunków zdrowotnych.


Jak przed każdą podróżą, zachęcamy aby w razie wątpliwości sprawdzić stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Znajdują się tam aktualne informacje o wymaganych dokumentach, szczepieniach, ostrzeżenia i przepisy celne dla każdego kraju.