
Bajkowe Lofoty: fotowyprawa północna
Zapraszamy na plenery fotograficzne wśród pięknych scenerii zimowych Lofotów! Czekają na nas najpiękniejsze fiordy, efektowne plaże, wioski rybackie składające się ze słynnych rorbu (drewnianych domków na palach), a nocą może zaświecić nam zorza. Odwiedzimy najładniejsze osady, m.in. Reine - uchodzące za najbardziej urokliwą wioskę, a z mostu w Hamnoy sfotografujemy najbardziej ikoniczną scenerię Norwegii. Sporo czasu spędzimy na plażach, gdzie zalewane falami głazy za tło mają majestatyczne ośnieżone góry. A jeśli tylko pogoda da nam szansę, to w nocy zapolujemy na zorzę.
Uczestnicy naszych wcześniejszych fotowypraw i warsztatów mają zniżkę 50 euro.
W PRZYGOTOWANIU
PIĘKNA PÓŁNOC CZEKA!

Zorza na Lofotach
Trudno obiecać, że zorza będzie, ale jeśli tylko się pokaże - z pewnością ją upolujemy! Do fotografowania zorzy nie trzeba dużo: aparat fotograficzny z trybem manualnym ekspozycji, statyw i najszerszy dostępny obiektyw. Mniej szeroki obiektyw też może być, ale fotografie nie będą tak spektakularne, a zorzy na zdjęciu będzie mniej. Przyda się ciepłe ubranie oraz zapał do fotografowania wśród polarnej nocy. Warto się też wyspać na zapas, bo na tej fotowyprawie będziemy zajęci i dniem, i nocą!
Zima na Lofotach
Choć Lofoty leżą na kręgu polarnym, to zimą temperatury tu nie są ekstremalne. Przeciętna temperatura w dzień to dla stycznia i lutego zaledwie -1 stopień Celsjusza. Oczywiście mogą zdarzyć się zimniejsze dni, a z pewnością mróz będzie większy nocą, ale klimat tu jest łagodzony przez wpływ oceanu. Z pewnością należy się ciepło ubrać i przygotować też na wiatr, który może obniżać odczuwalną temperaturę, ale bardzo prawdopodobne, że podczas tej fotowyprawy będzie cieplej niż w Polsce. Ważnym elementem wyposażenia będą raczki - założone na buty zwiększą stabilność i zapewnią bezpieczeństwo na śliskich nawierzchniach.

Program wyjazdu
1dzień
Wylot z Polski do Leknes na Lofotach, dojazd do hotelu Scandic w Leknes, wieczorne spotkanie warsztatowe na temat czekających nas wyzwań fotograficznych.
2-5 dzień
Codziennie będziemy wcześnie rano jedli śniadanie w hotelu i ruszali na wschód słońca w wybranym plenerze. Krótki dzień sprawi, że praktycznie z porannego pleneru będziemy jechać na plener popołudniowy, zahaczając po drodze o kawiarnię z toaletą. Odwiedzimy oczywiście malownicze wioski rybackie: Reine, Nusfiord, Hamnoy, arktyczne plaże, fiordy, wybrzeża i widowisko mosty między wyspami. O tej porze roku słońce jest nisko nawet w południe, wschody słońca późne, zachody wczesne, więc jest szansa na ładne światło przez cały dzień.
Po wieczornych plenerach będziemy wracali do hotelu i wspólnie pójdziemy na kolację do wybranej restauracji. Po kolacji zapraszamy na spotkania warsztatowe poświęcone omówieniu przydatnych technik fotograficznych oraz analizie fotografii wykonanych przez uczestników fotowyprawy.
Jeśli będzie czyste niebo i szanse na zorzę, pojedziemy jej na spotkanie! Postaramy się znaleźć czas również na sen, ale to najmniej ważny punkt programu. ;)
6 dzień
Po śniadaniu pakujemy się, jedziemy na lotnisko i wracamy do Polski.

Czy to będzie trudna fotowyprawa?
Jeśli chodzi o wymagania kondycyjne, to trudno nie będzie. Nie przewidujemy ani dużo chodzenia, ani wymagającego terenu. Ale czasu na sen nie zapewnimy dużo (choć hotel mamy bardzo ładny i komfortowy), bo przynajmniej część nocy musi zostać przeznaczona na poszukiwanie zorzy zamiast na spanie. W razie potrzeby będziemy robić sjestę w dzień.
Trzeba się liczyć z niskimi temperaturami. Na wybrzeżu w nocy temperatura może spaść nawet poniżej -10 stopni Celsjusza, a jeśli w pogoni za zorzą pojedziemy w głąb lądu, może być jeszcze zimniej. Ciepły ubiór jest najważniejszym czynnikiem, który zdecyduje, czy ta fotowyprawa okaże się trudna, czy też będzie zimowym spacerkiem. Zdecydowanie zalecamy zabranie raczków na buty - zwiększają bezpieczeństwo chodzenia po śniegu i lodzie.
Fotowyprawa zimowa z Ewą oraz Piotrem
Fotograficznego wsparcia będziemy udzielali my, czyli Ewa Prus i Piotr Dębek - wyjaśnimy, jak skonfigurować aparat fotograficzny do fotografowania zorzy, ale także jak radzić sobie w innych sytuacjach krajobrazowych, których będzie pod dostatkiem podczas tej fotowyprawy.

Cena zawiera:
• transfer lotnisko - hotel - lotnisko oraz transport busem na miejscu
• zakwaterowanie w hotelu *** w pokojach dwuosobowych
• 5 śniadań
• doradztwo fotograficzne
• ubezpieczenie BP, KL i NW rozszerzone o choroby przewlekłe
• opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny oraz Pomocowy
Cena nie zawiera:
• przelotu do Norwegii i z powrotem
• wydatków osobistych
• wyżywienia poza śniadaniami
W PRZYGOTOWANIU
ZAPRASZAMY NIE TYLKO NA ZORZĘ!
Jak się przygotować na fotowyprawę na Lofoty
Z pewnością warto się wyspać na zapas :) Trzeba się też przygotować na to, że będzie naprawdę zimno. Bardzo ciepła kurtka, bielizna termiczna, rękawiczki chroniące przed mrozem, które jednocześnie pozwolą obsługiwać aparat - to naprawdę będzie potrzebne. Sprawdzają się w tej sytuacji rękawice dwuwarstwowe: jedna warstwa cieńsza, pozwalająca operować guziczkami aparatu, a na to grubsza, chroniąca resztę dłoni.
Oprócz ciepłej, wielowarstwowej oraz przeciwwiatrowej odzieży warto się przygotować na to, że będzie ślisko. Wskazane jest zabrać ze sobą tzw. raczki na buty, zwiększające bezpieczeństwo i stabilność podczas chodzenia po lodzie. W poradniku na Fotezji zamieściliśmy więcej wskazówek na temat optymalnej odzieży na zimowy plener fotograficzny.
Co jednak ze sprzętem fotograficznym? Czy niskie temperatury nie będą dla niego zagrożeniem? Sam w sobie mróz nie jest niebezpieczny dla aparatu czy obiektywów, jednak faktycznie może zwiększać ryzyko wystąpienia pewnych niekorzystnych sytuacji. Dotyczy to przede wszystkim szybszego wyczerpywania się akumulatorów, zwiększonego ryzyka upuszczenia sprzętu oraz zagrożeń związanych nie tyle z mrozem, co z gwałtownym ogrzaniem się aparatu po powrocie do ciepłego pomieszczenia. Osobny artykuł przygotowaliśmy na temat bezpiecznego fotografowania w zimie.
Jeśli chodzi o sprzęt fotograficzny pod kątem fotografowania zorzy, potrzebny będzie aparat fotograficzny z trybem manualnym, statyw i szerokokątny obiektyw. Dobrze, aby obiektyw był jasny, ale jasność nie jest kluczowa. Ponadto dla sesji o wschodzie i zachodzie słońca przyda się podstawowy zestaw krajobrazowy czyli oprócz szerokokątnego także średni zoom i umiarkowany tele (do 200-300 mm). Użyteczne mogą być również filtry pełne szare o różnych gęstościach: 8 ND, 64 ND i 1000 ND (warto zerknąć do poradnika kupowania filtrów szarych).

Na fotowyprawie na Lofoty każda pogoda jest dobra!
Wprawdzie liczymy na czyste niebo w nocy (aby móc fotografować zorzę), ale nawet przy pełnym zachmurzeniu na fotowyprawie na Lofoty będzie co robić! Znaczna część prezentowanych tu fotografii powstała przy pełnym lub częściowym zachmurzeniu - w takich warunkach łatwiej uzyskać długie czasy naświetlania czyli np. wygładzić morskie fale. Ba, są tu ujęcia wykonane w solidnej mgle - to nie zdarza się często, ale daje więcej możliwości niż bezpośrednie słońce. I choć oczywiście spektakularne zachody i wschody słońca będą mile widziane, to w krajobrazie każde światło jest dobre do stworzenia ciekawych fotografii krajobrazowych.

Naucz się korzystać z długich ekspozycji!
Wybrzeże, skały w morzu, fale, być może także pędzone wiatrem chmury - to idealne warunki, aby poćwiczyć długie ekspozycje. Nie zawsze im dłużej, tym lepiej - czasem średnie czasy naświetlania dają najciekawsze rezultaty. Warto zabrać filtry szare, a jeśli ktoś nie potrafi z nich korzystać - nauczymy!

Potrzebne dokumenty i szczepienia
Do wjazdu na teren Norwegii wystarczy dowód osobisty. Nie są wymagane żadne szczepienia ani certyfikaty.
Jak przed każdą podróżą, zachęcamy aby w razie wątpliwości sprawdzić stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Znajdują się tam aktualne informacje o wymaganych dokumentach, szczepieniach, ostrzeżenia i przepisy celne dla każdego kraju.
I jeszcze garść przydatnych informacji...
Takie Lofoty będziemy fotografować!





